fot. TV Trwam News

Kontrowersje wokół CETA

W Sejmie odbyła się debata nad budzącą ogromne kontrowersje umową handlową CETA między Unią Europejską i Kanadą. Porozumienie niesie ze sobą wiele zagrożeń dla polskiego rolnictwa i gospodarki.

Wczoraj na posiedzeniu rządu ministrowie mieli zająć stanowisko ws. umowy CETA. Ostatecznie tego jednak nie zrobili. Cały czas trwa jej analiza – podkreśla wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki.

– Bardzo uważnie analizujemy – nie tylko w Ministerstwie Rozwoju, ale także we wszystkich innych ministerstwach – skutki, potencjalne zagrożenia wynikające z przyjęcia CETA. Zdajemy sobie sprawę z tych zagrożeń – zaznacza Radosław Domagalski-Łabędzki. 

Swoje stanowiska ws. umowy przedstawiły dziś w parlamencie poszczególne partie.

Prawo i Sprawiedliwość jest za jej ratyfikacją, ale pod pewnymi warunkami. Partia chce, aby w okresie przejściowym Kanada respektowała kwoty sprzedażowe na produkty rolne z Polski. PiS domaga się również miejsca dla polskiego przedstawiciela w sądzie arbitrażowym, który będzie rozstrzygał spory między rządami i korporacjami.

– Wśród pięciu sędziów ze strony Unii Europejskiej – powinien znajdować się Polak – akcentuje Dominik Tarczyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł wskazuje również, że umowa powinna przejść cały proces ratyfikacji w Polsce. Kluczowy będzie także dodatni bilans handlowy po okresie próbnym i ochrona interesów rolników.

– Jeżeli ta umowa w jakikolwiek sposób nie będzie spełniać naszych oczekiwań – nie może być ratyfikowana i podpisana – zwraca uwagę  Dominik Tarczyński.

Platforma Obywatelska jest za podpisaniem umowy z Kanadą i jej tymczasowym stosowaniem, aż do ratyfikacji przez wszystkie państwa.

– Dla nas utrzymanie zaangażowania Kanady i współpracy gospodarczej Kanady z Europą jest ważne ze względu strategicznego, żeby ten partner czuł się blisko związany z Europą – mówi Marcin Święcicki z PO.

Platforma, a także Nowoczesna odrzucają wszelką krytykę umowy.

– CETA jest umową, która zabezpieczy interesy obywateli, da nam korzyści płynące z wolnego handlu oraz pobudzi gospodarkę UE – twierdzi Marta Golbik, poseł Nowoczesnej.

Innego zdania jest klub Kukiz ‘15, który krytykuję umowę i jest przeciwny wprowadzeniu jej tymczasowego stosowania.

– Jaki interes mamy w tym, żeby doprowadzić nasze rolnictwo i przemysł do bankructwa? Jaki interes mamy w tym, by nasi obywatele byli karmieni niezdrowym jedzeniem? A może opłaca się nam to, żeby płacić olbrzymie odszkodowania dla korporacji? – pyta Piotr Apel z Kukiz’15.

Umowę krytykuje także Polskie Stronnictwo Ludowe. Rząd zapewnia, że umowa nie zostanie przyjęta, jeśli będzie zagrażać interesom Polski.

– Zapewniam państwa, że interes i bezpieczeństwo państwa polskiego, również w tym aspekcie ekonomicznym, bezpieczeństwa i standardów żywności – jest dla polskiego rządu absolutnie priorytetowe – informuje Radosław Domagalski-Łabędzki,  wiceminister rozwoju.

Porozumienie CETA ma być parafowane w październiku podczas szczytu Unia – Kanada. Komisja Europejska zaproponowała państwom członkowskim, by wstępnie podpisały umowę, aby mogła ona po akceptacji Parlamentu Europejskiego tymczasowo wejść w życie. Jej pełne wdrożenie miałoby nastąpić po ratyfikacji przez wszystkie państwa.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj