fot. PAP/Rafał Guz

Kontrola w Komendzie Głównej Policji dot. afery taśmowej

Kontrola wewnętrzna w Komendzie Głównej Policji sprawdza materiały operacyjne zgromadzone przy tzw. aferze taśmowej. Badane jest  między innymi to, czy funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych podsłuchiwali nielegalnie  dziennikarzy.

Według mediów w roku 2014 nawet 80 dziennikarzy zajmujących się aferą taśmową mogło być podsłuchiwanych przez specjalną grupę policjantów.

W wielu instytucjach państwowych nowa ekipa rządząca przeprowadza audyty. W Komendzie Głównej Policji wykryto, że w 2014 roku działała specjalna grupa funkcjonariuszy, którzy rozpracowywali osoby biorące udział w nagraniach w restauracji „Sowa i  Przyjaciele”. Według doniesień medialnych funkcjonariusze ci bez zgody sądu podsłuchiwali dziennikarzy piszących o wspomnianej aferze, a także prawników –  w sumie 80–osób.

– Absolutny skandal. Oczywiście ta sprawa powinna być bardzo dokładnie zbadana – komentuje Beata Kempa, szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Kiedy specjalna grupa policjantów podsłuchiwała dziennikarzy, Komendantem Głównym policji był Marek Działoszyński, a na czele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych stał minister Bartłomiej Sienkiewicz. Poseł Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że bez zgody ministra Sienkiewicza takie działania w policji nie byłyby możliwe.

– Ja sobie nie wyobrażam, aby Komendant Główny Policji samodzielnie tego typu działania podejmował – bez dyspozycji ze strony ministra – mówi Jasek Sasin.

O podsłuchach mieli natomiast nie wiedzieć inni członkowie rządu. Taką deklarację składa były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak.

– Nie mam i nie miałem żadnej wiedzy na ten temat, zresztą w tym czasie nie byłem wicepremierem. To jeszcze działała rząd Donalda Tuska – byłem wtedy skromnym ministrem obrony narodowej – tłumaczy Tomasz Siemoniak.

O wiele chętniej niż sprawę podsłuchiwania dziennikarzy, politycy Platformy Obywatelskiej komentują nowe ustawy przyjmowane przez obecną większość sejmową. Szczególnie skupiają się na nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, służbie cywilnej, policji  i o mediach.

– To jest znów niekonstytucyjny i niezgodny z procedurą, z porządkiem państwa prawnego zamach na naszą obywatelską wolność – oceniał niedawno Andrzej Halicki.

Jednak na pytanie red. Dariusza Pogorzelskiego o podsłuchiwanie 80-ciu dziennikarzy przez policję Andrzej Halicki odpowiedział: „Nie wiem nie jestem specjalista, nie mam na ten temat wiedzy”.

Posłowie Platformy Obywatelskiej dość szczegółowo omawiają  natomiast zmiany w ustawie o policji  w zakresie między innymi kontroli stosowania technik operacyjnych i podsłuchów.

– Tam istnieje jedna bardzo niebezpieczna furtka, która pozwoli na bezkarną inwigilację (…) poza podsłuchami telefonicznym – przekonuje Mariusz Witczak z PO.

Chodzi o kontrolę prewencyjną tego, co pojawia się w nowoczesnych komunikatorach internetowych, takich jak na przykład portale społecznościowe. Chodzi o kontrolę osób podejrzanych, o czym byłby informowany sąd.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiada, że będzie informować opinię publiczna o wynikach kontroli w Komendzie Głównej Policji w sprawie podsłuchiwania dziennikarzy.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj