fot. TV Trwam News

Kontrola NIK ws. przetargu na samoloty?

Sejmowa Komisja Obrony Narodowej zaproponowała, by Najwyższa Izba Kontroli zbadała zakup samolotów dla VIP-ów. Komisja chce, aby Izba skontrolowała także przestrzeganie procedur ochrony informacji niejawnych w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Pomysł kontroli pozyskania samolotów średniej wielkości do przewozu najważniejszych osób w państwie zgłosił Paweł Suski z PO. Poseł podkreślił, że plan kontroli wiąże się z unieważnieniem przetargu, w ramach którego zgłosiło się czterech oferentów i decyzją o zakupie samolotów z wolnej ręki. 31 marca Inspektorat Uzbrojenia MON i amerykański koncern Boeing podpisał umowę na dostawę trzech samolotów do przewozu VIP-ów za nieco ponad 2 mld zł netto. Umowa została zawarta z wolnej ręki. Wcześniej MON unieważnił przetarg, w którym oferty okazały się za drogie i zawierały błędy formalnoprawne. Krajowa Izba Odwoławcza orzekła, że negocjując tylko z Boeingiem, Inspektorat naruszył przepisy.

Drugą propozycję kontroli dotyczącą przestrzegania procedur ochrony informacji niejawnych w MON przedstawił Cezary Grabarczyk z PO. Poseł podkreślił, że kontrola ma związek z Wacławem Berczyńskim. W kwietniu ówczesny szef podkomisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński w wywiadzie dla jednego z dzienników powiedział, że to on „wykończył” Caracale, czyli śmigłowce produkcji Airbus Helicopters. Po wypowiedzi Berczyńskiego przedstawiciele rządu i politycy PiS zapewniali, że Berczyński nie miał nic wspólnego z negocjacjami offsetowymi, które zakończyły się bez podpisania umowy. W ubiegłym tygodniu pięcioro posłów PO przeglądało w resorcie obrony dokumenty związane z postępowaniem na śmigłowce. Po wizycie poinformowali, że dostęp do akt związanych z postępowaniem mimo braku certyfikatów bezpieczeństwa miał m.in. dr Berczyński. MON z kolei odpiera te zarzuty zapewniając, że Berczyński posiadał wszystkie niezbędne, wymagane prawem dokumenty po to, żeby móc zapoznać się z archiwalną dokumentacją techniczną dotyczącą postępowania i nie miał wglądu do dokumentów negocjacji offsetowych prowadzonych przez Ministerstwo Rozwoju.

Obie propozycje tematów kontroli zostały zgłoszone na wniosek posłów PO i zostały poparte przez część posłów z PiS. Teraz trafią one do sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, która zdecyduje o podjęciu działań przez NIK.

TV Trwam News/RIRM

drukuj