fot. PAP/Adam Warżawa

Konstytucja dla Nauki do poprawy?

Czy „Konstytucja dla Nauki”, czyli tzw. Ustawa 2.0 autorstwa wicepremiera Jarosława Gowina zostanie poprawiona? O koniecznej korekcie mówi premier Mateusz Morawiecki. Ustawę krytykują także posłowie Prawa i Sprawiedliwości. 

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin po dwóch latach konsultacji społecznych ze środowiskiem akademickim zaprezentował projekt Ustawy 2.0, która ma zrewolucjonizować polskie uczelnie.

Prof. Włodzimierz Bernacki z PiS wskazał, że w obecnej formie projekt nie może zostać zaakceptowany. Jak wyjaśnił, „są cztery główne kwestie, na które nie może być zgody. Przede wszystkim w ustawie pojawia się ciało obce, czyli Rada Uczelni”.

– Rada Uczelni to jest rada, która składa się w większości z ludzi spoza uczelni. Rada Uczelni ma to niesamowite uprawnienie do kontrolowania, monitorowania uczelni pod względem finansowym i jeśli chodzi o zarządzanie. I co więcej ma wyłączność na wskazywanie kandydatów na rektora (…). Jeśli połączymy to z punktem pierwszym, a więc mechanizmami rynkowymi, to możemy pomyśleć o Radzie Uczelni, która będzie radą właśnie popychającą całą uczelnię w kierunku „komerchy” – tłumaczy prof. Włodzimierz Bernacki.

Co więcej projekt ustawy proponuje wprowadzenie systemu dyktatu rektora.

– Ustawa daje rektorowi władzę wręcz dyktatorską – z możliwością zwalniania pracowników, z wyłącznością na powoływanie na wszystkie stanowiska kierownicze. I tutaj uwaga: przestają tutaj działać Rady wydziałów i rady instytutów w takim kształcie jak dotychczas, dlatego że to dziekanów i dyrektorów instytutów, szefów katedr będzie powoływał rektor i rady i instytuty tracą możliwość nadawania stopnia – zaznacza profesor.

Jak wyjaśnia prof. Bernacki, ustawa jest szkodliwa z jeszcze jednego ważnego powodu. To pozostałość po rządach PO-PSL.

– Ta ustawa zachowuje wszystkie te rozwiązania, które tak naprawdę zostały wprowadzone przez rządy Platformy Obywatelskiej i PSL w czasach minister Kudryckiej i Kolarskiej. Przede wszystkim to, co związane jest z systemem KRK. To jest coś niesamowitego – system biurokracji, który nas przygniata od tamtego czasu – podkreślił prof. Bernacki.

W dużym skrócie: tworzenie rad uczelni, zbyt duża władza rektorów, rozgardiasz w stopniach i tytułach naukowych – to elementy, które jak podkreśla poseł Bernacki sprawiają, że projekt ustawy o uczelniach, przygotowany przez resort nauki, jest trudny do zaakceptowania przez klub PiS.

TV Trwam News/RIRM

drukuj