fot. flickr.com

Konflikt w Syrii tematem rozmów w Paryżu

Sprawa konfliktu w Syrii była przedmiotem rozmów w Paryżu tzw. formatu normandzkigo, czyli Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji. Po spotkaniu, Kanclerz Niemiec Angela Merkel podkreśliła, że kraje Zachodu nie powinny wiązać sytuacji na Ukrainie z wojną domową w Syrii.

Dodała, że nie mogą też iść na ustępstwa wobec Rosji w kwestiach dotyczących Ukrainy w nadziei na to, że zyskają polityczne poparcie Moskwy dla rozwiązania konfliktu w Syrii.

Merkel zaprzeczyła informacjom, jakoby istniała różnica zdań między Paryżem a Berlinem w kwestiach dotyczących prezydenta Syrii.

Kanclerze Niemiec odniosła się też do kwestii ewentualnego włączenia prezydenta Syrii Baszara el-Asada do rozmów pokojowych. Powiedziała, że angażowanie syryjskich władz w dialog nie oznacza, że Asad powinien zachować swoje stanowisko.

Również prezydent Francji Francois Hollande podkreślił, że nie wolno w rozmowach o sytuacji na Ukrainie łączyć tej kwestii ze sprawami Syrii.

Hollande powiedział, że wraz z niemiecką kanclerz zaapelował do prezydenta Rosji Władimira Putina, by ataki rosyjskiego lotnictwa w Syrii były „ograniczone do pozycji Państwa Islamskiego i wyłącznie Państwa Islamskiego”.

Francuski prezydent przypomniał, że wśród celów ataków rosyjskich sił powietrznych był tylko jeden cel IS; pozostałe to obszary kontrolowane przez syryjskie ugrupowania opozycyjne. Nie jest na razie jasne, czy Hollande odniósł się do nalotów, które miały miejsce w czwartek, czy do ataków piątkowych.

PAP/RIRM

drukuj