(fot. Robert Sobkowicz)

Koncesja na Kościół

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Małgorzata Goss

Wynik konsultacji społecznych KRRiT w sprawie zagospodarowania multipleksu 1 jest jednoznaczny: ponad 99,9 proc. listów i ok. 83 proc. e-maili za umieszczeniem Telewizji Trwam na MUX-1. Na 1551 listów nadesłanych pocztą – tylko 5 nie popierało Telewizji Trwam. Czy jest Ojciec zadowolony?
– Bardzo dziękuję za to poparcie. Ale przecież Polska już wcześniej pokazała jasno, co chce oglądać. Jeśli zbliżamy się do 2,5 miliona podpisów pod protestem w sprawie odmowy koncesji Telewizji Trwam, to chyba o czymś świadczy, podobnie jak te wielotysięczne manifestacje w całym kraju. Wydaje się, że te konsultacje ogłoszono, aby zagmatwać, znaleźć argumenty, żeby nie przyznać koncesji Telewizji Trwam. Liczono może, że przeciwnicy się uaktywnią? Nie wiadomo, na jakiej podstawie prawnej te konsultacje zostały rozpisane. Ogłoszone zostały na stronie internetowej, bez szerszego informowania opinii publicznej. Nie podano do wiadomości regulaminu.

Posłowie zwrócili uwagę, że adres, na który należało nadsyłać e-maile, był tak skomplikowany, jakby chodziło o to, aby go nikt nie zapamiętał.
– Ludzie starsi, ubodzy, chorzy, którzy nie mają dostępu do internetu, zostali automatycznie wykluczeni z konsultacji. Dopiero gdy zaczęliśmy alarmować na komisjach sejmowych, uwzględniono także listy tradycyjne. Niepokoi mnie wypowiedź przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka, który – podsumowując wyniki konsultacji – powiedział, że ludzie upominają się o „kanał społeczno-religijny” i że taki charakter ma nie tylko Telewizja Trwam, ale także kanał religia.tv, a może pojawią się jeszcze inne stacje. Jaką rolę odgrywa kanał religia.tv? Spójrzmy na strukturę własności. Jest to własność koncernu ITI. A co robi ITI? Przecież do niego należy TVN i inne powiązane kanały. Czy te kanały realizują program katolicki, czy odwrotnie – antyewangelizacyjny? Jak często ITI szkodzi Kościołowi? Jak często ITI szkodzi patriotyzmowi? I taki podmiot chce stacji religijnej na multipleksie? Ja się boję jednego. Dostrzegam w tym działanie analogiczne do czasów komunistycznych. Wtedy też komuniści chcieli stworzyć Kościół koncesjonowany. Zorganizowali nawet księży, którzy byli w konflikcie z biskupami, tzw. księży „patriotów”. Ba, poszli tak daleko, że robili spotkania tych księży patriotów przeciwko Episkopatowi Polski i ks. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu. Ci księża pojawiali się w sutannach, przemawiali za reżimem komunistycznym, przeciwko Episkopatowi. Byli za to wspierani finansowo, mieli zezwolenia na budowę i remonty obiektów kościelnych, ubezpieczenia, sanatoria. Jeden z księży, bardzo ubogi, opowiadał mi jeszcze w szkole średniej, jak do niego przyszli i powiedzieli: „Podpisz! Będziesz miał darmowe leczenie, rentę, wszystko”. On na to: „Nigdy!”. Teraz nie ma takiego zmuszania jak za komunizmu, gdy kolaborantami zostawali ci, co mieli pistolet przystawiony do głowy lub byli szantażowani, grożono im. Teraz tego nie ma. Ale zdarzają się nieliczni duchowni, którzy na to idą, licząc, że ich w zamian na swoje parkiety zaproszą, zaliczą do swego „towarzystwa”. To im imponuje i przysparza korzyści. Najwyższy czas zapytać, jaką rolę odgrywa kanał religia.tv? Nie jest to własność Kościoła czy instytucji kościelnych. A pamiętajmy – tyle wolności i niezależności, ile własności. Media robią to, co każą ich właściciele. Ewangelizacja nie może wypływać z niewłaściwych źródeł, z niejasnych biznesów. Bardzo się obawiam, że chcieliby w Polsce Kościoła w stylu chińskim – koncesjonowanego i potulnego. Oni by się zgodzili na taki Kościół. Chcą mieć Kościół do własnej dyspozycji, słaby, uzależniony od władzy, od kapitału, od decydentów. Miała rację pani poseł Anna Sobecka, że przygotowują miejsce na multipleksie dla kanału religia.tv zamiast Telewizji Trwam.

To nie pierwsza próba podsunięcia katolickiej widowni kanału religia.tv. Kilka lat temu jedna z dużych telewizji kablowych bez zgody odbiorców podstawiła w pakiecie w miejsce Telewizji Trwam kanał religia.tv. Liczono, że widzowie nie zauważą?
– To są nieczyste działania. Niekatolickie. Jeśli są w projekcie religia.tv jacyś katolicy, to nie postępują po katolicku, bo tu nie może być takiego podgryzania, kreciej roboty. Obawiam się, że to jest bardzo poważna sprawa, działanie analogiczne do akcji z tzw. księżmi patriotami. Jeśli nawet jest coś dobrego, a trochę zła, to już jest niedopuszczalne. Widziałem programy religia.tv, gdzie był krytykowany Ojciec Święty Benedykt XVI, i nie tylko. Nie może być tak, że ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Widać, że coś knują.

TVP zgłosiła w toku konsultacji, że chce ubiegać się w konkursie o pozostanie na MUX-1 z dwoma programami w częstotliwości HD. Gdyby tak się stało, TVP zajęłaby ostatnie cztery miejsca na multipleksie 1, automatycznie wykluczając Telewizję Trwam. Jednocześnie TVP zabiega o zmianę ustawy o cyfryzacji, która nakazuje jej opuścić MUX-1 do kwietnia 2014 roku. Jeśliby to osiągnęła – konkursu w ogóle nie będzie.
– Widać, że ten system się domyka. Przestrzeń medialna jest zamykana przez stronę lewicowo-liberalną, ateistyczną. Jeżeli TVP dostałaby te wszystkie kanały w formacie HD, czyli 4 miejsca na multipleksie 1, to wskazywałoby, że tę telewizję będą chcieli sprzedać. Przecież TVP upada! Ma coraz większe długi. I tak gospodaruje, aby te długi jeszcze bardziej powiększyć. Jeden z pracowników TVN przechodzi do TVP i jaki dostaje kontrakt? Wielomilionowy. Jak nikt. Widać ów dobór ludzi, z kręgu nowej lewicy. Nowa lewica rozpracowuje Kościół, rozpracowuje Naród. Ona jest zawsze antykatolicka, jest przeciw Panu Bogu i zawsze jest antynarodowa. Bardzo wyraźnie widać te działania przebiegające na różnych płaszczyznach. Chcą nam zamknąć usta. Były sowiecki agent Golicyn w książce „Nowe kłamstwa w miejsce starych” wyraźnie stwierdza, że już w1984 r. mówił, jaki rząd powinien powstać w Polsce.

Ale Radia Maryja i Telewizji Trwam nie przewidzieli.
– I dlatego tak niszczą. Chyba się przeliczyli. Liczyli, że to będzie „Radio dewocyjne”, jak to określił ktoś z KRRiT – „Radio dla ludzi starych, chorych, upośledzonych”. Różaniec jest niemedialny, dewocyjny – mówili. Devotio to jest pobożność. To dobrze, że Radio jest pobożne. A teraz i tego „devotio”, tej pobożności, też się boją. Nie darują nam niczego. Nie może być prawdziwej katolickiej telewizji. Różaniec w Radiu łączy ludzi na całym świecie i daje moc. Pan Bóg daje moc przez Matkę Bożą. Gdy Radio miało się zaczynać, pojechałem z paroma braćmi do Szwajcarii, do pewnego biskupa, żeby pokazać, co czeka Kościół, w którym kierunku to zmierza. Byli zszokowani rozmową. W 1991 r. wydawało nam się to nie do wiary, co nas czeka ze strony nowej lewicy, jak będzie ona zabiegała, żeby spacyfikować Kościół. Pytali mnie współpracownicy, jak będziemy zaczynać to Radio. A ja na to: A jak zaczynamy dzień? W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, a potem będzie pacierz poranny, bo niektórzy nawet „Ojcze nasz” nie znają, a nazywają się katolikami. Gdy powiedziałem, że będzie Różaniec na antenie, to dziwiono się i mówiono, że najwyżej dziesiątka. Odpowiedziałem: Matka Boża tyle razy upomina się o Różaniec, także w Fatimie, a Ona jest mądrzejsza od wszystkich teologów świata. Tu jest moc. Do źródła! Nie wolno odejść od źródeł, od fundamentów, od prawdy.

W konsultacjach przygniatająca większość odbiorców powiedziała, że zamiast technologii HD woli mieć większą ofertę programową na MUX-1. Nie chcą HD także z tego powodu, że nie stać ich na zakup nowych, drogich telewizorów.
– Ta sprawa ma drugie dno. Nie dość, że decydenci chcą, aby rynek medialny był antykatolicki i antypolski, to jeszcze zamierzają zrobić biznes na naiwnych ludziach. Oszukać i przejąć wszystkie media. Popatrzmy, ile miejsc mają na multipleksach dotychczasowi najwięksi nadawcy. Także ci nadawcy, co dostali koncesje na MUX-1, mają z nimi powiązania biznesowe. System staje się skamieniały.

W konsultacjach pojawiła się firma Turner Broadcasting System Europe Ltd., nadawca kreskówek w kanale Cartoon Network, skądinąd często brutalnych w treści. Podobno chce utworzyć na MUX-1 „kanał dla dzieci”. Czy może dojść do przeciwstawienia sobie widowni katolickiej i widowni dziecięcej?
– Wszystko jest dobre, żeby nas wyeliminować. Dziwne tylko, że to robią katolicy. Prezydent deklaruje się jako katolik, premier tak samo, przewodniczący KRRiT pracował w mediach katolickich, był redaktorem naczelnym „Przeglądu Katolickiego”, pracował także jako redaktor w miesięczniku „Powściągliwość i Praca”. Prezydent jako katolik uczył w Niższym Seminarium Duchownym u Franciszkanów. Zawczasu powchodzili w media katolickie po to, aby później uderzać w Kościół. Wierzę w Pana Boga, w moc Bożą. Potrzeba ogromnej modlitwy. I wierzę w świadomy Naród. My się musimy upominać o swoje prawa, o prawa katolików. Trzeba chodzić do posłów koalicji rządzącej, rozpoznać ich po uczynkach i zapamiętać, a potem mówić jeden drugiemu, kogo nie wybierać. Trzeba wiedzieć, kto jest kim w danym środowisku. Katolicy muszą być bardzo solidarni w walce o wolność słowa dla Kościoła katolickiego, dla Polski, dla Polaków. Dalej też musimy zbierać podpisy przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam i rozmawiać z ludźmi. To będzie okazja, żeby spotkać się także z tymi, którzy są może zbałamuceni. Trzeba rozmawiać z klasą. Robimy oczywiście manifestacje. Trzeba też chodzić do Krajowej Rady. Tylu ludzi przyjeżdża do Warszawy na pielgrzymki. Dlaczego nie odwiedzić w ramach pielgrzymek Krajowej Rady? Tam są pracownicy. Trzeba iść i rozmawiać z nimi. Nie dawać im spokoju. KRRiT popełniła bardzo wiele nadużyć. Można o nich przeczytać w zdaniu odrębnym sędziego Wieczorka od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. To zdanie odrębne jednej trzeciej składu sędziowskiego! Ten sędzia zapoznał się z dokumentami, czego nie można powiedzieć o przewodniczącym składu, który sam na rozprawie przyznał, że tego nie zrobił. „Czy państwo wyobrażacie sobie, że można to wszystko przeczytać?” – powiedział. I orzekł, że KRRiT miała rację. Widziałem, jak był pewny swego przewodniczący Rady i jej członek Krzysztof Luft. I jak zachowywała się poseł Julia Pitera. Bo wiedzieli, co będzie. Jeden sędzia Wieczorek wykazał kompetencje, odwagę i uczciwość. Chwała Panu! Takich ludzi też trzeba zapamiętać, bo tacy ludzie są potrzebni i będą potrzebni Polsce.

TVP, TVN, Cyfrowy Polsat i Turner, zagraniczna spółka z o.o., same zapowiedziały swój start w konkursie o koncesję na MUX-1. Fundację Lux Veritatis zgłosili widzowie Telewizji Trwam. KRRiT „przyjęła ze zdziwieniem”, że Fundacja nie wzięła udziału w konsultacjach.
– Przecież my cały czas mówimy, że chcemy otrzymać koncesję na cyfrowym naziemnym multipleksie 1, a nasze działanie to także jedna wielka mowa, np. wystąpienie do sądu, do prokuratury, Sejmu, NIK. Czego jeszcze chcą? Niech sobie z nas nie kpią. To Krajowa Rada nie zauważyła, że się zwróciliśmy? Liczba 2,5 miliona podpisów to im mało? A te wszystkie manifestacje? Mało im jest? Do kogo my mówimy – do księżyca czy do wróbli? To oni nie rozumieją, że to do nich jest mowa? To kpina i cynizm. Zabawa w kotka i myszkę. Sądzą, że są bardzo sprytnym kocurem.

Czy Fundacja Lux Veritatis wystąpi tym razem o jedno czy dwa miejsca na MUX?
– O dwa miejsca, tak jak zapowiedzieliśmy i podaliśmy do publicznej wiadomości. Dla Telewizji Trwam oraz kanału TVM1 przeznaczonego dla młodzieży. Bo młodzież katolicka ma swoje prawa i ma wiele do wniesienia w życie społeczne. Ale oni nie liczą się z ludźmi, nie liczą się z Episkopatem, który już trzy razy wystąpił w obronie Telewizji Trwam. Czy naprawdę Jan Dworak uważa się za „superpapieża”, że chce ustawiać Kościół? Niech nie walczą z Panem Bogiem. Niech nie walczą z Narodem! Niech pomyślą, że czas na tej ziemi jest krótki i wcześniej czy później każdemu przyjdzie zdać sprawę przed Bogiem. A nie wystarczy się wyspowiadać, trzeba jeszcze naprawić krzywdy. Katolik za pieniądze czy korzyści nie może sprzedawać duszy.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj