fot. PAP/Jacek Turczyk

Komorowski spotkał się z klubem PO

W Sejmie odbyło się posiedzenie klubu Platformy Obywatelskiej z udziałem ustępującego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Premier Ewa Kopacz dziękując za – jak mówiła – 5 lat dobrej prezydentury Komorowskiego stwierdziła, że był to czas „budowania zgody”.

Dodała, że gdy opadną emocje po wyborach prezydenckich obywatele i politycy będą wspominać prezydenturę Komorowskiego jako czas „spokoju, rozsądku i umiarkowania”.

Z kolei sam Bronisław Komorowski podziękował partyjnym kolegom za zaufanie i okazane wsparcie w kampanii wyborczej. Warto przypomnieć, że jeszcze przed wyborami, Komorowski zarzekał się, że nie jest kandydatem obozu rządzących.

Poseł Henryk Kowalczyk mówi, że prezydentura Bronisława Komorowskiego była dobra, ale wyłącznie dla PO.

Bardzo trudno ocenić tę prezydenturę jako pozytywną. Przez ten okres czasu prezydent akceptował podwyżki podatków, podwyższenie wieku emerytalnego. Tak naprawdę nie było żadnego rozwoju Polski, zadłużenie rosło bardzo mocno, a więc Polska się nie budowała, a wręcz się zwijała. Choćby nawet przysłowiowe sądy powiatowe, które prezydent później sam odkręcał, ale najpierw zaakceptował. Pomijam wszelkie kompromitacje na arenie międzynarodowej. Dobrze, że się ta prezydentura kończy. Mam nadzieję, że następne lata będą znacznie lepsze dla Polski – powiedział poseł Henryk Kowalczyk.

Komorowski zwrócił się też z przesłaniem także do polityków PSL-u. Zaznaczył, że” raz się jest na wozie, raz pod wozem, ale zawsze warto jechać środkiem polskiej drogi”.

Odnosząc się natomiast do jesiennych wyborów parlamentarnych zadeklarował, że chce być częścią frontu walki o zwycięstwo.

Przypomnijmy, w II turze wyborów prezydenckich w ostatnią niedzielę zwyciężył Andrzej Duda z wynikiem 51,5 proc. Ustępujący prezydent otrzymał 48,4 proc. głosów.

RIRM

drukuj