fot. Marek Borawski / Nasz Dziennik

Komorowski podpisze ustawę o in vitro, jeśli będzie konstytucyjna

Ustępujący wkrótce prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że podpisze rządową ustawę o in vitro, o ile będzie ona zgodna z konstytucją.

Prezydent wysłał w tej sprawie list do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Ustawą za niespełna godzinę ponownie zajmuje się Senacka Komisja Zdrowia.

Senator Bogdan Pęk ocenił, że jeżeli intencje prezydenta są szczere, to powinien skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

– Trybunał stwierdza zgodność bądź brak zgodności z konstytucją. W przypadku niezgodności, która moim zdaniem jest oczywista, pan prezydent nie podpisze tej ustawy i ona nie wejdzie w życie. Jeżeli to jest jakaś manipulacja polityczna, bo przecież cała ta ustawa „przepychana” na siłę , z łamaniem sumień senatorów i posłów, ze straszeniem, że nie znajdą się na listach jak nie zagłosują – do tego pani premier się posuwała, to jest ewidentną hucpą polityczną, mającą na celu polaryzację sceny politycznej, która służy Platformie – stwierdza senator Bogdan Pęk.     

Rządowa ustawa pozwoli małżeństwom oraz osobom pozostającym we wspólnym pożyciu, na stosowanie procedury sztucznego zapłodnienia.

Eksperci alarmują, że przyjęcie ustawy otworzy również furtkę do in vitro dla par homoseksualnych, a także umożliwi eugeniczną selekcję ludzkich embrionów. Głosowanie nad ustawą odbędzie się najprawdopodobniej jutro.

RIRM

drukuj