Projektami ustaw o in vitro zajmie się podkomisja

Sejmowa Komisja zdrowia powołała podkomisję, która zajmie się dwoma projektami ustaw regulujących kwestię stosowania metody zapłodnienia in vitro – rządowym i autorstwa SLD.

9 kwietnia w Sejmie miała miejsce burzliwa debata dotycząca rządowego projektu ustawy o procedurze sztucznego zapłodnienia in vitro.

Zadbaliśmy o to, aby przepisy europejskie w końcu znalazły odzwierciedlenie w polskim prawie i aby wszystkie wartości moralno-etyczne, które są poruszane przy omawianiu tej metody także znalazły swoje miejsce w zapisach – przekonywał Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia.

Z opinią tą nie zgadzała się opozycja.

Niestety, pan panie ministrze mąci w głowach polskiemu społeczeństwu, że ta procedura jest bezpieczna, że to jest procedura taka sama, jak każda inna, że jest to leczenie bezpłodności – stwierdził Tomasz Latos, poseł PiS.

To nie jest metoda leczenia niepłodności. To metoda pozaustrojowego zapłodnienia. W wyniku jej stosowania tworzy się nie jeden, nie dwa zarodki, ale kilka – tzw. nadprogramowych. Czyli istnienie istot ludzkich uzależnia się od szczęścia innej istoty ludzkiej. To jest niedopuszczalne – oświadczyła Marzena Dorota Wróbel, poseł niezrzeszony.

Projekt koalicji PO-PSL poparty 286 głosami zakłada, że z procedury sztucznego zapłodnienia in vitro będą mogły skorzystać nie tylko małżeństwa, ale także osoby pozostające w związkach nieformalnych. Zgodnie z rządowym projektem, będzie tworzonych aż sześć zarodków, a w wyjątkowych sytuacjach nawet więcej. Z nich będą wybierane te najsilniejsze, a pozostałe mają być mrożone. Po 20 latach będą mogły być przekazywane innej kobiecie. Propozycja rządu oburza. Tym bardziej dlatego, że w projekcie koalicji PO-PSL, nowe życie nie jest nazywane embrionem, a wyłącznie zlepkiem tkanek i komórek.

Grecki wyraz embrion oznacza zarodek. Embrion ludzki jest zawsze człowiekiem przynależnym do gatunku homo sapiens. Z embrionu ludzkiego nic innego nie powstanie, tylko człowiek. Natychmiast po zapłodnieniu następuje proces ukierunkowania komórek na formację płodu, dziecka, istnienia dorosłego. Każde ludzkie istnienie od momentu poczęcia, aż do śmierci posiada tę samą naturę – jaką jest natura ludzka – powiedział Czesław Hoc.

9 kwietnia do dalszych prac skierowano również jeden z dwóch projektów zgłoszonych przez SLD – projekt nowelizacji ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów.

W czasie, gdy rząd w ekspresowym tempie forsuje ustawę dotyczącą in vitro, na jaw wychodzi skandaliczny błąd, do jakiego doszło w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Policach. Przez bałagan i błędy w procedurach, kobieta w wyniku zapłodnienia in vitro – na co wskazały testy DNA – urodziła nie swoje dziecko. Co więcej, przyszło ono na świat z wieloma wadami wrodzonymi.

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy prof. Jacek Różański złożył wniosek o postawienie zarzutów w tej sprawie. Oskarżeni lekarze mają dwa tygodnie na ustosunkowanie się do stawianych im zarzutów.

Dopiero po tym okresie, jeśli mnie nie przekonają, będę mógł wystąpić z wnioskiem o ukaranie do okręgowego sądu lekarskiego – powiedział prof. dr hab. n. med. Jacek Różański, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy.

Osobom odpowiedzialnym za błąd grozi utrata uprawnień do wykonywania zawodu. Postępowanie w tej sprawie prowadzi również szczecińska prokuratura. Klinice wypowiedziano umowę w zakresie rządowego programu in vitro i nałożono karę finansową 76 tys. zł. Na razie nie można wykluczyć większej liczby takich pomyłek.


TV Trwam News

drukuj