PAP/Marcin Obara

Komisja weryfikacyjna bada sprawę Mokotowskiej 40

Trwa posiedzenie komisji weryfikacyjnej w sprawie Mokotowskiej 40. To kolejna nieruchomość, której reprywatyzacją zajmuje się komisja.

Roszczenia do kamienicy przy ul. Mokotowskiej warte ok. 40 mln zł zostały kupione za jedyne 850 tys. zł. Jan Śpiewak – który złożył wniosek, aby komisja zajęła się sprawą – podkreśla, że mogło tam dojść do korupcji. Na nieprawidłowości wskazuje m.in. wniosek dekretowy złożony po terminie oraz niezbadanie przez warszawski ratusz przesłanki posiadania nieruchomości.

W sprawę zamieszany jest Jakub R. Do złożenia zeznań wezwana została m.in. prezydent Warszawy, jednak kolejny raz nie stawiła się przed komisją.

Komisja weryfikacyjna ukarała w czwartek prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz grzywną 30 tys. zł na nieusprawiedliwione niestawiennictwo na rozprawie. Grzywnami w wysokości 10 tys. zł ukarani zostali wezwani ws. nieruchomości przy Mokotowskiej 40 – Mirosław Bieniek i Marian Robełek.

Sprawa reprywatyzacji Mokotowskiej 40 budzi wiele wątpliwości. Chodzi m.in. o podejrzenie korupcji. Roszczenia warte ok. 40 mln zł zostały kupione za jedyne 850 tys. złotych. Nabyła je spółka Plater.

– Patrzę na to trochę szerzej. Biorąc pod uwagę, że jedną z osób, które nabyły prawa i roszczenia do tych kamienic jest były gen. Ludowego Wojska Polskiego Marian Robełek, absolwent Akademii Woroszyłowa w Moskwie, osobiście poszukuję pewnych nici powiązań z tym procesem reprywatyzacyjnym w Warszawie, z przeszłością, ze służbami. Oczywiście nie przyznając nic nt. pana generała, ponieważ nie mam na to żadnych dowodów, ale dzisiejsze pytania będę chciał ukierunkować m.in. w tym zakresie – mówił przed posiedzeniem komisji jej członek, poseł Jan Mosiński.

RIRM/PAP

drukuj