Komisja Wenecka w Polsce

Na początku przyszłego tygodnia delegacja Komisji Weneckiej omówi z polskimi władzami przyjęte w grudniu zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. O przyjazd Komisji zwrócił się polski rząd. Po wizycie w Polsce delegaci wydadzą opinię na temat zmian w polskich przepisach. Do tego czasu Platforma Obywatelska wstrzyma się ze złożeniem projektu rezolucji w PE wzywającej polski rząd do przestrzegania Konstytucji.

Pojutrze członkowie Komisji Weneckiej przyjadą do Polski, by zebrać informacje na temat zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Delegaci będą pracować przez kilka dni. Spotkają się m.in. z przedstawicielami Sejmu, rządu, Kancelarii Prezydenta, organizacji pozarządowych i Trybunału Konstytucyjnego.

– W przyszłym tygodniu takie spotkania na pewno będą się odbywały. Nam zależy na jak najbardziej rzetelnym wyjaśnieniu tej sprawy. Myślę, że to będzie dobra okazja do tego, żeby przedstawić polskie stanowisko w tej sprawie i pokazać, że tak naprawdę w Polsce nic złego się nie stało – powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Pod koniec grudnia minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zwrócił się do Komisji Weneckiej z prośbą o opinię na temat nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Komisja jest organem doradczym Rady Europy, a w jej skład wchodzą m.in. eksperci w dziedzinie zagadnień konstytucyjnych, prawa publicznego i międzynarodowego, parlamentarzyści oraz urzędnicy. Opinia Komisji nie ma jednak mocy prawnej.

– Raporty te nie są prawem dla państw stowarzyszonych i dla Rady Europy, jednakże mają charakter opiniotwórczy i w związku z tym bywają brane pod uwagę w przypadku tworzenia prawa w różnych państwach – powiedział mec. Stanisław Zapotoczny.

Opinia Komisji Weneckiej w sprawie Polski ma być gotowa już w marcu. Do tego czasu Platforma Obywatelska wstrzymała się ze złożeniem w Parlamencie Europejskim projektu rezolucji w sprawie Polski – przyznał Grzegorz Schetyna. Liderzy PO odbyli ostatnio serię spotkań z europejskimi politykami.

– Powiedzieliśmy też w Parlamencie Europejskim, że prosimy o moratorium na rezolucję Parlamentu Europejskiego właśnie dlatego, że sprawozdawcy Komisji Weneckiej są w przyszłym tygodniu w Polsce, będą rozmawiać – powiedział Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO.

W styczniu Platforma zapowiedziała, że jeżeli w ciągu dwóch tygodni praca Trybunału Konstytucyjnego nie zostanie usprawniona, a prezydent Andrzej Duda nie przyjmie przysięgi trzech sędziów Trybunału – wskazanych przez poprzedni Sejm – to europosłowie Platformy przygotują projekt rezolucji, wzywającej polski rząd do przestrzegania konstytucji.

– Takie stawianie sprawy, szantażowanie prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej – moim zdaniem – jest karygodne, szczególnie gdy tym szantażem jest atak Polski na arenie międzynarodowej. Co więcej, żądaniem Platformy byłoby złamaniem konstytucji przez prezydenta – powiedział Jakub Kulesza, poseł Klubu Parlamentarnego Kukiz’15.

Platforma chce się pokazać jako partia wyrazista, ale powoli się gubi – zauważył politolog prof. Andrzej Gil.

– Szukanie kontaktów z urzędnikami unijnymi w PE, aby stworzyć front przeciwko rządowi i partii rządzącej wygląda troszeczkę niepoważnie, bo osłabia całość Polski, osłabia się także swoją pozycję – powiedział prof. Andrzej Gil, politolog.

Być może Platforma przekalkulowała, że na rezolucji ws. Polski może więcej politycznie stracić niż zyskać.

– Można powiedzieć – takim językiem sportowym, slangiem – że się „zakiwała” sama z sobą i już nie wie jak z tego poplątania wyjść – powiedział Jan Maria Jackowski, senator PiS.

Jeśli opinia Komisji Weneckiej będzie negatywna, wtedy Parlament Europejski może znów zorganizować debatę na temat Polski – podczas marcowej lub kwietniowej sesji plenarnej. Przy tej okazji może również przegłosować rezolucję ws. Polski.

 

TV Trwam News

drukuj