fot. PAP/EPA

Komisja śledcza ws. Panama Papers w PE

W Parlamencie Europejskim powstanie komisja śledcza w sprawie afery Panama Papers. Tak zdecydowali europosłowie. Chodzi o zakrojony na szeroką skalę proceder unikania płacenia podatków, ukrywania dochodów w fasadowych firmach i prania brudnych pieniędzy.

W skład komisji weszło 65 europosłów; będą oni mieli rok na przygotowanie sprawozdania.

Poseł Janusz Szewczak, ekonomista, nie ukrywa zaskoczenia, że unijni politycy zdecydowali się powołać taką komisję śledczą. Przypomina w tym kontekście aferę „Lux Leaks”,  w którą zamieszany jest przewodniczący PE Jean Claude Juncker.

– Przypomnijmy – tam były przecież bardzo poważne podejrzenia dotyczące samego pana Junckera jeszcze za czasów jego urzędowania jako premiera Luksemburga. (…) Otóż to oznacza, że skala tej afery panamskiej, czyli tych transferów do rajów podatkowych, unikania opodatkowania we własnych krajach musiała być na tyle porażająca, że jednak postanowiono to oficjalnie zbadać – wskazuje poseł Janusz Szewczak.

Panama Papers to 11,5 mln dokumentów z wewnętrznej bazy danych panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, obejmujących okres od 1977 do początku 2016 roku. Dokumenty zawierają informacje o ponad 214 tys. firm, funduszy i fundacji w 21 rajach podatkowych.

W wyniku ujawnienia dokumentów w wielu krajach świata wszczęto dochodzenia. Polskie wątki w aferze bada specjalny zespół prokuratorów z Prokuratury Krajowej.

RIRM

drukuj