fot. PAP/Radek Pietruszka

Komisja śledcza ds. VAT przesłuchała Mateusza Szczurka

Mateusz Szczurek, były minister finansów w rządzie PO-PSL, zeznawał dziś przed sejmową komisją śledczą ds. VAT.     

Mateusz Szczurek funkcję ministra finansów pełnił od 2013 do 2015 roku. Pytany o to, dlaczego zdecydowano o wprowadzeniu Jednolitego Pliku Kontrolnego na żądanie, a nie zapisano obowiązkowego przesyłania administracji skarbowej, świadek powiedział, że prowadzenie JPK po stronie firm stanowi gigantyczne obciążenie dla systemów informatycznych oraz księgowości.

Świadek wskazał, że w czasie jego kadencji nie było klimatu do szczególnego skupiania się na problematyce nieszczelności systemu podatkowego. Dodał, że ściąganie podatków jest kluczowym działaniem rządu, ale nie jest jego jedynym priorytetem.

– Powiem jasno: nie było klimatu do „strzelania z biodra” zmianami prawa, które ograniczają, wprowadzają nowe obowiązki wobec podatników, ograniczają swobodę działalności gospodarczej bez założeń i konsultacji prowadzonych porządnie. Wiedząc, jak poważnie traktowana jest przewidywalność i proces tworzenia prawa, nie miałem specjalnych nadziei, że zgoda na procedowanie takich zmian bez założeń, w trybie przyspieszonym, bez konsultacji, ma sens – mówił Mateusz Szczurek.        

Powołana w lipcu ubiegłego roku komisja bada lata 2007-2015. Swoje prace musi zakończyć jeszcze w tej kadencji Sejmu. Na koniec prac komisja przedstawi raport.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj