fot. PAP/Leszek Szymański

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała przedstawicieli KNF

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała dziś przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego. Przed posłami wyjaśnienia składał m.in. Marcin Pachucki, zastępca Dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu KNF.

Podkreślał on, że już od 2009r. jego departament wielokrotnie kontaktował się z gdańską prokuraturą i sądami w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez spółkę Amber Gold i spółki mu podległe.

Marcin Pachucki poinformował, że KNF informował o tej sprawie także resort gospodarki oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

– Ani spółka Amber Gold, ani spółki z grupy kapitałowej spółki Amber Gold nigdy nie podlegały nadzorowi KNF. Stąd wszelkie działania, jakie były podejmowane przeze mnie osobiście oraz podległe mi osoby, nie uwzględniały informacji, które Urząd miałby posiadać z własnego nadzoru sprawowanego nad spółką. Chciałbym powiedzieć o tym, że te działania były bardzo szeroko – w mojej opinii – podejmowane przez Urząd. Wydaje mi się, że to nasze zaangażowanie dowodzi, że od 2009 roku ja i mój zespół byliśmy osobami, które najmocniej dążyły do tego, by liczba pokrzywdzonych działaniem Amber Gold była zminimalizowana – powiedział Marcin Pachucki.

Przed południem zeznawał dziś Łukasz Dajnowicz, były dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

Jutro komisja przesłucha Witolda Kozińskiego, byłego członka KNF oraz Stanisława Kluzę, byłego przewodniczącego KNF.

Amber Gold powstała w 2009 r. Miała inwestować w złoto oraz inne kruszce. Kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. Likwidację ogłosiła w 2012 r. Ofiarą tzw. piramidy finansowej padło niemal 19 tys. klientów. Straty to blisko 851 mln zł.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj