fot. flickr

Komisja PE będzie głosowała nad stanowiskiem dot. budżetu UE po 2020 roku

Komisja budżetowa Parlamentu Europejskiego zagłosuje dziś nad stanowiskiem dotyczącym przyszłego wieloletniego budżetu Unii Europejskiej po 2020 roku. Z projektu dokumentu wynika, że europosłowie będą wzywać do znacznego zwiększenia wydatków.

Kwestia unijnego budżetu budzi wiele emocji, m.in. ze względu na proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE, jak i zmiany instytucjonalne w samej Unii. Chodzi przede wszystkim o kończącą się kadencję obecnego PE i kolejne wybory.

Co więcej, niektóre kraje UE w konsultacjach opowiedziały się za powiązaniem dostępu do funduszy z praworządnością czy uczestnictwem np. w polityce migracyjnej.

Takie rozwiązanie mocno uderzyłoby m.in. w Polskę czy Węgry. Stanowczo przeciwny łączeniu budżetu UE z praworządnością jest europoseł z Niemiec Bernd Kölmel, który z ramienia EKR zajmuje się budżetem.

– Unia Europejska, w której wszyscy jesteśmy, opiera się na wspólnych wartościach, które idą w tym samym kierunku, ale – tak jak powiedziałem – należy szanować wolną wolę krajów, które tworzą wspólnotę. Dlatego też uważam, że niewłaściwym posunięciem jest łączenie sprawy postępowania według unijnych reguł ze sprawą wydatkowania unijnych funduszy. Myślę, że nie powinno się obcinać unijnych środków państwu, z którego nie jest zadowolona UE. Jeżeli taka sytuacja ma miejsce, powinno się jasno powiedzieć, co taki kraj powinien u siebie zmienić, ale nie metodą obniżenia dla niego przychodów – wskazuje europoseł Bernd Kölmel.      

Szybkie wypracowanie unijnego budżetu przed upływem obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego jest – zdaniem wielu przywódców państw UE nierealistyczne – uważa szef RE Donald Tusk. Tezę tę zawarł w liście do uczestników jutrzejszego szczytu Unii Europejskiej w Brukseli.

Donald Tusk zaproponował opcję, w której państwa członkowskie zawarłyby wstępne porozumienie ws. budżetu w 2019 r., a jego zatwierdzenie leżałoby już w gestii przyszłego PE.

RIRM

drukuj