fot. PAP/Rafał Guz

Komisja nadzwyczajna chce, by Sejm wybierał 7/9 członków PKW

Komisja nadzwyczajna, przy sprzeciwie opozycji, poparła propozycję, by siedmiu na dziewięciu członków Państwowej Komisji Wyborczej było powoływanych przez Sejm. Obecnie w skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzą sędziowie delegowani przez Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny i Naczelny Sąd Administracyjny.

Zgodnie z projektem zmian w ordynacji wyborczej autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, nad którym pracuje sejmowa komisja nadzwyczajna, siedem osób do Państwowej Komisji miałoby być wybieranych przez Sejm, dwie pozostałe to sędziowie wskazani przez Trybunał Konstytucyjny i Naczelny Sąd Administracyjny.

Wprowadzamy do naszego systemu wyborczego standardy europejskie – uzasadniał propozycję poseł PiS Andrzej Matusiewicz. Wskazywał, że w Europie przeważa „system rządowy, gdzie ministrowie spraw wewnętrznych wyznaczają całą administrację wyborczą od najwyższej komisji po komisje terenowe”.

– Gdzie tak jest? Tak jest w Niemczech, Francji, Austrii, Grecji, na Cyprze, Belgii i Holandii. Jest oczywiście system mieszany: częściowo sędziowski i częściowo administracji rządowej. Co ciekawe, jest to akurat w młodych demokracjach, jak Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Litwa. Jest też system wyłącznie sędziowski, czyli Polska i Włochy. My chcemy odejść od tego sędziowskiego systemu. Uważamy, że bezstronność i apolityczność również zapewnią urzędnicy wyborczy – zaznaczył poseł.

Trzy poprawki do projektu zaproponował Kukiz’15. Poseł tego klubu Tomasz Jaskóła nazwał propozycję PiS „jedną z najbardziej zagrażających wolności wyborów”.

W ocenie posłów Platformy, zmiana proponowana przez Prawo i Sprawiedliwość upolityczni proces organizacji i przeprowadzania wyborów.

RIRM

drukuj