fot. PAP/Jakub Kamiński

Przed komisją ds. reprywatyzacji zeznawały lokatorki z Nowogrodzkiej 6a

W siedzibie resortu sprawiedliwości w Warszawie zakończyło się kolejne posiedzenie komisji weryfikacyjnej. Komisja badała dziś sprawę nieruchomości przy ul. Nowogrodzkiej 6a; zeznawały trzy wieloletnie lokatorki tej kamienicy.

Kilkukrotne podwyżki czynszu, zalewanie mieszkań, nocne telefony i niekończący się remont – to tylko niektóre z form nękania, jakich doświadczyli lokatorzy Nowogrodzkiej 6a. Wszystko po to, aby się wyprowadzili.

Spółka Jowisz, która chciała przerobić kamienicę na luksusowe apartamenty, odkupiła prawa do nieruchomości po jej zreprywatyzowaniu na rzecz spadkobierców właścicieli.

Komisja przesłuchała w charakterze świadków trzy osoby – wieloletnie lokatorki Nowogrodzkiej. Ich zeznania potwierdziły, że lokatorzy stali się dla Jowisza zbędnym balastem, a miasto nie interesowało się ich losem.

III Rzeczpospolita, szczególnie za sprawą Platformy Obywatelskiej, zbudowała system regularnego terroru i nękania mieszkańców – komentował te zeznania szef komisji weryfikacyjnej, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

– O czym opowiadają lokatorzy? Opowiadają o tym, że podwyższono im stawki czynszu nawet do 10 tys. miesięcznie. Kto jest w stanie opłacić taki czynsz? Dodatkowo telefony o 4 w nocy, wyważanie drzwi, w zimie wyważanie okien – po prostu regularne nękanie. Tak wyglądał tzw. proceder oczyszczania kamienic. (…) Jedna z zeznających dzisiaj osób (…) mieszkała tam od 1945 roku (…). Remontowała, odbudowywała kamienicę. Jej rodzina nie mogła wykupić mieszkania, za to mogli wykupić (je) jacyś dziwni ludzie, którzy potem czyścili tę kamienicę. To jest coś nieprawdopodobnego – mówił Patryk Jaki.

Na posiedzeniu nie stawili się przedstawiciele spółki Jowisz – Krzysztof Kawalec oraz Radosław Martyniak, za co zostali ukarani grzywnami w wysokości 3 tys. złotych.

Podobną grzywnę po raz kolejny komisja nałożyła na prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

RIRM/Zuzanna Dąbrowska

drukuj