fot. PAP/Jacek Turczyk

Komisja ds. dzikiej reprywatyzacji bada sprawę kamienicy przy ul. Noakowskiego 16

Komisja weryfikacyjna zajęła się wczoraj budzącą wiele kontrowersji kamienicą przy ul. Noakowskiego 16. To do jej części w 2003 r. prawo nabył m.in. mąż prezydent stolicy Hanny GronkiewiczWaltz. Prezydent Warszawy jako świadek miała zeznawać w tej sprawie, ale odmówiła zeznań.

Hanna Gronkiewicz-Waltz po raz kolejny nie stawiła się przed komisją weryfikacyjną. Tym razem wezwana była jako świadek w sprawie przejęcia przez jej męża części kamienicy przy ul. Noakowskiego 16.

„Korzystam z prawa do odmowy zeznań w charakterze świadka przed komisją weryfikacyjną ws. kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, ponieważ stroną w sprawie jest mój mąż” – poinformowała Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Mąż prezydent stolicy Andrzej Waltz przejął cześć kamienicy w 2003 r. Był to spadek po jego wuju.

– Hanna GronkiewiczWaltz wiedziała doskonale już w latach 90., że kamienica jest po prostu nabyta niezgodnie z prawem od szmalcownika, który później był skazany na długoletnie więzienie za – generalnie mówiąc – fałszerstwa przy przejmowaniu kamienic w Warszawie – podkreślił Jan Mosiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przez wiele lat Hanna Gronkiewicz-Waltz twierdziła, że rodzina odziedziczyła część kamienicy zgodnie z prawem. Jednocześnie utrzymywała, że nie znała szczegółów przejęcia nieruchomości. Rodzina Waltzów szybko po przejęciu kamienicy odsprzedała ją firmie Fenix. Jako prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz nie interesowała się losem mieszkańców, których nowy nabywca usuwał z lokali. Zeznał to dziś przed komisja Marcin Bajko, były dyrektora Biuro Gospodarki.

Patryk Jaki: Czy świadek pamięta, czy podczas tej rozmowy Pani prezydent pytała, co stało się z ludźmi, którzy zostali zreprywatyzowani z tą kamienicą albo jak można im pomóc?

Marcin Bajko: Nie. Rozmowa dotyczyła tylko suchych faktów związanych z prawami do kamienicy.

PJ: Czy – według świadka wiedzy – do Hanny GronkiewiczWaltz docierały informacje dot. problemów społecznych przy ul. Noakowskiego 16?

MB: Myślę, że docierały, bo to były pisma skierowane prosto do Pani prezydent.

Pisma kierowali lokatorzy ul. Noakowskiego 16. Z zeznań Krzysztofa Lewandowskiego, byłego lokatora kamienicy, wynika, że ratusz w ogóle nie interesował się zgłaszanymi zastrzeżeniami co do podstawy przejęcia kamienicy przez rodzinę Waltzów. Lokatorzy przedstawiali dokumenty, z których wynikało, że kamienicę w 1945 r. ukradziono prawowitym właścicielom rodzinie Oppenheimów.

Przez lata nikt nie słuchał skarg lokatorów – zaznaczył Krzysztof Lewandowski, mieszkaniec kamienicy przy ul. Noakowskiego 16.

– Chcieliśmy to zrobić 11 lat temu, tylko że wszyscy nam wtedy przeszkadzali – zaznaczył Krzysztof Lewandowski.

Przed przekazaniem kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 nowym właścicielom, zamieszkiwało ją 80 rodzin, wśród nich m.in. osoby niepełnosprawne, powstańcy warszawscy, weterani II wojny światowej. Firma Fenix stosując wypróbowaną metodę: podnoszenie czynszów i permanentnego uciążliwego remontu, zmusiła prawie wszystkich mieszkańców do wyprowadzki. Jedna z lokatorek zmarła po zawiadomieniu o podwyżce czynszu. Dramat lokatorów był dobrze znany Andrzejowi Waltzowi – wskazał publicysta Mirosław Król.

– W grudniu 2006 r., czyli tuż przed wyborami samorządowymi, Andrzej Waltz udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym czarno na biało widać, że miał świadomość tego, że czynsze w kamienicy przy ul. Noakowskiego w sposób drastyczny zostały podniesione lokatorom. Trudno sobie wyobrazić sytuację, że Andrzej Waltz wiedział, a jego żona nie wiedziała – mówił Mirosław Król.

Na kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 prezydent Warszawy miała zarobić miliony – przyznał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

– Rodzina Państwa Waltzów zarobiła na tej transakcji ponad 5 mln złotych. 5 mln zł na transakcję, która – jak wiele wskazuje – pochodzi po prostu ze szmalcownictwa po Holokauście – zwrócił uwagę Patryk Jaki.

Wczoraj na polecenie Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu zatrzymane zostały kolejne 3 osoby zamieszane w dziką reprywatyzację warszawskich nieruchomości. Są to urzędnicy Ratusza – wskazał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Materiał dowodowy jaki został ustalony, daje podstawę do postawienia zarzutów przyjęcia łapówek w wysokości przeszło łącznie 300 tys. zł przez 3 funkcjonariuszy publicznych, urzędników urzędu kierowanego przez Hannę GronkiewiczWaltz” – podkreślił Zbigniew Ziobro.

CBA zatrzymało już łącznie 25 osób zamieszanych w dziką reprywatyzację. We wtorek komisja będzie kontynuowała przesłuchania w sprawie ul. Noakowskiego 16. Przesłucha męża Hanny Gronkiewicz-Waltz.

TV Trwam News/RIRM

drukuj