fot. PAP/EPA

Komisarz UE chce jechać do Rosji

Komisarz UE ds. zdrowia Tonio Borg zapowiedział, że chce jechać do Rosji, by omówić na najwyższym możliwym szczeblu zastosowany przez Rosjan zakaz importu wieprzowiny z całej UE w związku z sytuacją na Litwie.

Nie wykluczone, że uda się już w poniedziałek. UE eksportuje rocznie do Rosji 500 tys. ton wieprzowiny, co stanowi ok. 30 proc. całego unijnego eksportu tego mięsa. W pierwszym półroczu 2013 r. Polska sprzedała na rosyjski rynek wieprzowinę o wartości 33,1 mln euro wobec 15,8 mln euro w pierwszym półroczu 2012 r.

Mirosław Nowicki, przewodniczący krajowego sekretariatu przemysłu spożywczego NSZZ „S”, ocenia że decyzja Rosji jest bardzo szkodliwa i polityczna. Związkowiec dodaje, że utrzymujący się zakaz eksportu wpłynie negatywnie na miejsca pracy i rynek polski.

– Jeśli w tym okresie nastąpią redukcje w produkcji mięsa w tym sektorze to odbije się to negatywnie na zatrudnieniu, bo skoro będą mniejsze zamówienia, to będzie potrzeba mniej ludzi itd. Myślę, że utracimy nie tylko rynek, ale również miejsca pracy, do których prawdopodobnie będzie ciężko powrócić. W tej chwili rynki wschodnie to jest ok. 12 proc. produkcji sektora mięsnego, a w nim szacunkowe ok. 1500 pracowników, nie licząc hodowców. Jeśli embargo będzie przedłużane, to sytuacja może dotknąć grupy nawet 10 tys. ludzi, którzy żyją z tego przemysłu – powiedział Mirosław Nowicki.

Przypomnijmy powodem wstrzymania importu przez Rosję mięsa z UE jest wykrycie na Litwie choroby afrykańskiego pomoru świń.

         RIRM 

drukuj