fot. flickr.com

Kolejny raz odrzucono referendum ws. sześciolatków

Nie będzie ogólnokrajowego referendum w sprawie zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Sejm odrzucił w dzisiejszym głosowaniu wniosek PiS-u o zarządzenie takiego głosowania.

Za wnioskiem PiS opowiedziało się 174 posłów, przeciwnych było 254, a 7 wstrzymało się od głosu. Przypomnijmy też, że w ub.r. większością głosów koalicji PO-PSL Sejm odrzucił milion podpisów złożonych pod referendum ws. obowiązku szkolnego dzieci sześcioletnich. Jeszcze przed głosowaniem poseł PiS Kazimierz Ujazdowski, mówił, że rząd powinien uszanować głos obywateli.

– Blisko milion podpisów (rzecz niespotykana) po referendum emerytalnym to należało uszanować. Przecież nie zebralibyście na ulicy nawet 10 tys. podpisów pod polityką edukacyjną PO, nie wyszlibyście nawet na ulice, ale brniecie zawzięcie i zacietrzewienie w realizację czegoś, co naprawdę nie jest przygotowane. Panie premierze, pan jeździ po Europie jako przyjaciel wolności, więc może proszę dać Polakom prawo do korzystania z wolności politycznej. Od tego zacznijmy –mówił poseł Kazimierz Ujazdowski.

Poseł Marzena Wróbel z SP mówiła, że w przypadku działań rządu ws. sześciolatków mamy do czynienia z klasyczną arogancją.

– My od lat mówimy o tym, że podstawy programowe, na które rząd wydał mnóstwo pieniędzy, są niezgodne z wiedzą o rozwoju psychofizycznym dziecka. Dlatego rodzice boją się, by posłać dzieci wcześniej do szkoły. Dlatego protestują, dlatego uważają, że to oni przede wszystkim powinni decydować o tym, kiedy dziecko rozpocznie naukę w szkole – po to, żeby później nie było niepowodzeń szkolnych – zaznaczyła poseł Marzena Wróbel.

Zgodnie z ustawą o systemie oświaty 1 września br. wszystkie sześciolatki urodzone w pierwszym półroczu 2008 r. będą musiały podjąć naukę w pierwszych klasach szkół podstawowych.

RIRM

drukuj