fot. twitter.com/kolodziejczak_m

Kolejny protest AGROunii na ulicach polskich miast

Rolnicy zrzeszeni w AGROunii rozdawali w środę jabłka w kilku miastach Polski. Poprzez akcję chcieli pokazać problemy związane z produkcją i handlem tymi owocami.

Gospodarze przyjechali m.in. do Warszawy. Jak twierdzą, otrzymują kilkadziesiąt groszy za jabłko. Tymczasem na jednej ze stacji paliw konsument musi zapłacić 1,20 zł. Taka informacja widniała na naklejkach umieszczonych na rozdawanych owocach.

Prezes AGROunii Michał Kołodziejczak podkreślił, że potrzebne są zmiany prawne, które uregulują handel owocami.

– Koszty produkcji kilograma jabłek to 70-kila groszy, a sadownicy dostają 30-40 gr. Pokazujemy ten problem warszawiakom, nie jest to wymierzone w żadną z politycznych partii. Chcemy wskazać na istotę problemu. Na to, że trzeba się tym zająć, zrobić odpowiednie zmiany w prawie, które pozwolą nam normalnie handlować, normalnie sprzedawać i pokazać otwartość Polski na handel ze Wschodem, co jest dla nas bardzo ważne – zaznaczył Michał Kołodziejczak.

Wcześniej rolnicy z AGROunii w ramach akcji protestacyjnej rozsypywali jabłka na ulicach m.in. Warszawy. Wówczas spotkali się z krytyką.

Zarzucano im, że marnują żywność. Sadownicy wskazują jednak, że w ostatnim sezonie musieli zostawić część owoców na drzewach.

RIRM

drukuj