fot. PAP/Radek Pietruszka

Kolejny polityk PO, którego prokuratura chce pociągnąć do odpowiedzialności

Prokuratura chce pociągnąć do odpowiedzialności szefa klubu PO Sławomira Neumanna, który jako wiceminister zdrowia miał przekroczyć uprawnienia, działając na rzecz jednej z prywatnych klinik. Miało to jej dać korzyści przekraczające 13,5 mln złotych. Wniosek Prokuratora Generalnego został już wysłany do Sejmu.

Sławomir Neumann jest obecnie szefem klubu Platformy Obywatelskiej, a w rządzie Donalda Tuska był wiceminister zdrowia. Prokuratura ustaliła, że jedna z warszawskich klinik dzięki jego decyzjom zarobiła 13,5 miliona złotych.

Absurdalny zarzut politycznej prokuratury – skomentował Sławomir Neumann.

Klinika, która dzięki Sławomirowi Neumannowi miała przedłużany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, bezprawnie pobierała od pacjentów opłaty za zabiegi finansowane przez Fundusz. W tej sprawie toczy się oddzielne postępowanie.

– Jeżeli prokuratura taki wniosek składa, no to ma twarde dowody na to, że coś się wydarzyło – wskazał Piotr Uściński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Według ustaleń prokuratury, w 2013 roku NFZ zerwał umowę z nieuczciwą kliniką, ale Sławomir Neumann jako wiceminister zdrowia interweniował u prezesa Funduszu oraz dyrektora Mazowieckiego Oddziału.

„Zlecił też podległym sobie pracownikom wadliwą interpretację przepisów, która miała być uzasadnieniem dla kontynuowania współpracy z lecznicą pobierającą od pacjentów nienależne opłaty” – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Kontrakt pomiędzy NFZ-em a kliniką był w efekcie przedłużany aż do końca 2014 roku.

– Sprawa pana Neumanna została wyjaśniona i umorzona. Dopiero gdy PiS doszedł do władzy, w sposób bardzo dziwny prokuratura pod rządami pana Ziobry zajmuje się taką sprawą – powiedział poseł PO Borys Budka.

Bardziej zadziwiające wydaje się jednak to, że prokuratura za rządów PO-PSL tak łatwo usprawiedliwiła działania lobbingowe wiceministra Sławomira Neumanna.

– Mam nadzieję, że Platforma, pan Sławomir Neumann, nie będzie się chował za immunitetem, zrzeknie się go i pozwoli sprawę wyjaśnić najpierw prokuraturze, a później sądowi – wskazał wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

Prokuratura jest upolityczniona, a ja czekam aż wniosek o uchylenie mojego immunitetu wpłynie do Sejmu – powiedział Sławomir Neumann.

Dzisiaj PiS-owska, właściwie Ziobrowa prokuratura, w sposób polityczny składa zarzuty o przekroczeniu uprawnień. Ja tutaj nie mam z tym najmniejszego problemu. Zrzeknę się immunitetu, kiedy ten wniosek wpłynie – oznajmił szef klubu PO.

Prokuratura zarzuca Sławomirowi Neumannowi przekroczenie uprawnień poprzez wspieranie prywatnej kliniki. Przedłużane umowy miały jej dać 13,5 miliona złotych. Było to sprzeczne z zasadą równego traktowania podmiotów wobec prawa. Sprawdzane jest także doniesienie o przyjęciu 50 tys. zł łapówki przez Sławomira Neumanna. To trzeba wyjaśnić – mówił Jakub Kulesza z Kukiz‘15.

– Funkcjonariusze publiczni powinni odpowiadać za wykonywany urząd, za podejmowane decyzje, także jeżeli przestają wykonywać swoje obowiązki – podkreślił poseł Jakub Kulesza.

Sejm zezwolił dziś także na zatrzymanie posła PO Stanisława Gawłowskiego, byłego wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał on przyjąć łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych.

– Przed sądem prokuratura zostanie rozgnieciona, bo nie ma żadnych dowodów – zapowiedział Stanisław Gawłowski.

O tym jednak zadecyduje sąd – mówił mecenas Jacek Figurski

– Jeżeli są zarzuty i podejrzenia w stosunku do osób nawet tak prominentnych, jak posłowie Rzeczpospolitej, to w każdym państwie podlegają krytyce i odpowiedzialności karnej. Przypomnę byłą prezydent Korei Południowej, która została w ciągu roku nie tylko pozbawiona immunitetu, ale skazana na 24 lata pozbawienia wolności. Czy w tym przypadku też będziemy mówić, że to sprawa polityczna? – pytał adwokat mec. Jacek Figurski.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj