fot. flickr.com

Kolejny niespokojny rok na Ukrainie?

Jaki rok czeka Ukrainę? To pytanie, które zadaje sobie społeczność międzynarodowa. Mimo próby zakończenia wojny na wschodzie kraju oraz odbudowy gospodarki i walki z korupcją, nadal wiele spraw pozostaje nierozwiązanych.

W Kijowie życie toczy się niemal normalnie. Zupełnie inaczej jest na wschodzie kraju. Tu w każdej chwili ponownie mogą rozlec się strzały. Nadzieją na spokój miały być porozumienia mińskie. Jednak obie strony ciągle oskarżają się o ich łamanie – mówi Denis Puszylin – lider samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej i wskazuje, że muszą zostać wprowadzone środki w celu karania tych, którzy prowokują.

Wczoraj czwórka normandzka – Francja, Niemcy, Rosja i Ukraina zgodziły się na przedłużenie realizacji porozumień z Mińska na 2016 r.

– Szczerze mówiąc nie mamy żadnych interesów w zaostrzaniu konfliktu. Wręcz przeciwnie – jesteśmy zainteresowani jak najszybszym jego rozwiązaniem – powiedział Wladimir Putin.

W te zapewnienia Władimira Putina nie wierzy Kijów. Dotąd, bowiem Ukraińcy nie kontrolują w pełni swojej granicy z Rosją. Jako winowajcę takiego stanu rzeczy wskazują właśnie Moskwę. To sam Putin ma stać za separatystami, dlatego ukraiński rząd nałożył na swoich sąsiadów sankcje gospodarcze – zaznaczył premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk

– Rosja otrzyma odpowiedź ukraińskiego rządu w postaci embarga handlowego i lustrzanych sankcji wobec rosyjskich towarów – wskazał Arsenij Jaceniuk.

Z Rosji do Ukrainy nie trafią m.in. mięso wołowe, wieprzowina, mięso i wyroby drobiarskie, ryby, wyroby mleczne, słodycze, piwo czy wódka. Bez wątpienia embargo odczuje także ukraińska gospodarka. Dlatego Kijów zacieśnia współpracę z Zachodem.

– Nie ulega wątpliwości, że Ukraina pozostanie w programie międzynarodowego funduszu walutowego i bez wątpienia będzie kontynuować ścieżkę reform. Spodziewamy się, że całkowita kwota dofinansowania od naszych zachodnich partnerów wyniesie w przyszłym roku około 10 mld dolarów – powiedział premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.

Ukraina ma przed sobą jeszcze jedno zadanie. To znacznie szybsze wdrażanie reform gospodarczych. Dotychczasowa, mozolna praca rządu odbija się na nastrojach społecznych. Co więcej, w ostatnim czasie ukraińscy rolnicy blokowali drogi. To odpowiedź na częściową likwidację ulgowych stawek podatku VAT.

 

 

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj