fot. PAP

Kolejny koncern wycofuję się z poszukiwań gazu łupkowego

Amerykański Chevron rezygnuje z poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. To kolejny duży, zachodni koncern, który podjął taką decyzję. Eksperci alarmują, że brakuje dobrego otoczenia polityczno-prawnego w tym zakresie.

Informacja o wycofaniu się Amerykanów z inwestycji w naszym kraju zbiegła się z wizytą w Warszawie wiceprzewodniczącego KE Marosza Szefczovicza. Jej celem było omówienie projektu unii energetycznej, której założenia Bruksela ma przedstawić 25 lutego.

– Będzie to nie tylko sama strategia, ale również szczegółowy plan działań, który będzie podejmowany w poszczególnych obszarach. Plan ten przewiduje działania rozpisane na najbliższe dwa lata, ale także działania realizowane w trakcie całej kadencji obecnej Komisji Europejskiej – powiedział Marosz Szefczovicz.

Unia energetyczna ma zmniejszyć uzależnienie wspólnoty od dostaw ze wschodu i zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne szczególnie to gazowe.

– Po to budujemy te zróżnicowane dostawy z różnych kierunków i różnych źródeł, żeby z partnerem ze wschodu przystępować do negocjacji w dużo silniejszej pozycji – twierdzi wicepremier Janusz Piechociński.

Bezpieczeństwo energetyczne ma nam gwarantować również eksploatacja gazu z łupków. Jej perspektywa jednak zamiast się przybliżać raczej się oddala. Chevron (amerykański gigant paliwowy, drugi w USA) poinformował, że wycofuje się z poszukiwania złóż w Polsce, ponieważ nasz kraj nie jest dla niego konkurencyjny w porównaniu z innymi państwami, w których działa.

Chevron to nie pierwszy inwestor, który zrezygnował z poszukiwania gazu z łupków w naszym kraju. Wcześniej uczynili to tacy potentaci jak: Exxon, Total i Marathon. Jeszcze dwa lata temu nad Wisłą funkcjonowało 115 koncesji, teraz jest ich zaledwie 69.

– Każdy, kto poszukuje, kto inwestuje chce mieć z tego zysk, bo po to tu przyszedł, ryzykuje ogromne pieniądze. Jeśli ktoś ryzykuje to musi mieć jakieś zapewnienia – podkreślił prof. Mariusz Orion Jędrysek, były Główny Geolog Kraju.

Negatywną notę administracji rządowej w tym zakresie wydała Najwyższa Izba Kontroli i to już ponad rok temu. Od tamtego czasu wiele się zmieniło – uważa minister środowiska Maciej Grabowski, i dodaje – przyjęliśmy stosowną ustawę.

– Na trzech spotkaniach konsultacyjnych te zapisy otrzymały pozytywną opinię środowiska firm poszukiwawczych – powiedział Maciej Grabowski, minister środowiska.

Ustawa łupkowa uchwalona w maju ub.r. jest spóźniona o kilka lat, a dodatkowo nie gwarantuje stabilności firmom poszukiwawczym – uważa Janusz Kowalski, ekspert ds. energetyki.

– Osiem lat rządów PO i PSL, to osiem lat straty, szans na tworzenie sektora gazu łupkowego w Polsce, który mógłby na skale przemysłową wydobywać 3 mld m sześc. gazu w perspektywie najbliższych lat – zaznaczył Janusz Kowalski.

Tomasz Chmal, ekspert ds. energii przyznaje, że ogólny klimat inwestycyjny nie sprzyja nawet tak potężnym inwestorom zagranicznym jak Chevron.

– Wszyscy inwestorzy zwracają uwagę, że jeżeli chodzi o klimat inwestycyjny – to jest on umiarkowany, żeby nie powiedzieć słaby. Samorządy lokalne i władza centralna bardzo często opóźnia się z wydawaniem pozwoleń, pojawiają się protesty społeczne. Bardzo trudno jest rządzącym radzić sobie z tym procesem – podkreślił Tomasz Chmal.

Na naszych oczach jest marnowana kolejna szansa rozwojowa – gaz łupkowy. Rząd w tej sprawie nic nie robi. Pytanie, czy nie może, czy też nie chce?

TV Trwam News/RIRM

 

 

drukuj