fot. PAP/ Grzegorz Jakubowski

Kolejny atak na religię w szkołach

Kancelarie prawne zasypują gdańskie szkoły w sprawie nauczania lekcji religii. To próby zastraszania katolików i chęć wyeliminowania religii ze szkół – alarmują radni PiS i zaniepokojeni rodzice.

W ostatnim czasie do gdańskich szkół napłynęły pisma, w których oczekuje się odpowiedzi na pytania dotyczące głównie nauczania religii.

– Czy lekcje religii mogłyby być umieszczone na początku oraz na końcu zajęć lekcyjnych, żeby dzieci, które nie uczęszczają na tę religię, mogły iść do domu w tym czasie? Natomiast kolejne pytanie pada o etykę i z kolei tu sugeruje się, żeby etyka była wewnątrz zajęć lekcyjnych i żeby dzieci jednak brały w niej udział. Czyli dyskryminacja. Jesteśmy za etyką, jesteśmy przeciwko religii – mówi radny gminy Pruszcz Gdański Remigiusz Kwieciński.

Pytania przesłane do dyrektorów placówek są dość zaskakujące.

– Czy są takie rzeczy jak święcenie tornistrów, jasełka czy wizytacje biskupów i innych dostojników kościelnych? Jedno z pytań opiera się o tzw. gdański model równości, który został w znacznej części, w tej najważniejszej części, unieważniony przez sąd administracyjny. Pytania sugerują jakoby z nauczaniem religii w szkołach działo się coś złego. Boję się, że to jest przygotowanie do jakiegoś ataku na nauczanie religii w szkołach – dodaje Remigiusz Kwieciński.

Sytuacja, z jaką mamy do czynienia, to nic innego jak próba zastraszenia katolików – zwraca uwagę radny miasta Gdańska Kazimierz Karolewski.

– Jest to metoda zastraszania, a my przecież jako katolicy mamy prawo do tego, aby nasze dzieci były nauczane w taki sposób, jak my sobie tego życzymy. Toczy się to w szkołach publicznych, zgodnie z umową Kościoła z państwem – konkordatem, w związku z tym mamy pełne prawo, żeby dzieci były nauczane w komforcie, bez lęku, żeby miały dostęp do Kościoła i do sal lekcyjnych, żeby lekcje religii odbywały się w dogodnym czasie – podkreśla wiceprzewodniczący klubu radnych PiS w radzie miasta Gdańska, Kazimierz Karolewski.

Radni PiS zapowiadają, że nie ustąpią w obronie lekcji religii.

– Jako radni będziemy przypominać pani prezydent, władzom miasta Gdańska o prawach, jakie przysługują dzieciom w szkołach. Będziemy protestować, gdyby były jakiekolwiek naciski na zarządzających czy dyrektorów szkół, czy nauczycieli zmierzające do wyrugowania lekcji religii ze szkół. Nigdy nie będzie zgody na taką działalność. Chcemy, aby lekcje religii odbywały się w szkołach czy to publicznych, czy to niepublicznych, bo do tego mamy pełne prawo – zaznacza Kazimierz Karolewski.

W całej sprawie niepokoi także fakt, że władze Gdańska wymuszają na dyrektorach szkół odpowiadanie na nadsyłane pisma w sprawie lekcji religii.

TV Trwam News/RIRM

drukuj