fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Kolejni świadkowie przed komisją śledczą ds. Amber Gold

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchuje kolejnych świadków. Po b. szefie kancelarii premiera Tomaszu Arabskim, dziś przed komisją stanie m.in. była Dyrektor Departamentu Produktów Amber Gold Małgorzata Kin-Kaczmarek.

Posłowie komisji śledczej nie dowiedzieli się, w jakich okolicznościach premier Donald Tusk został poinformowany o sprawie Amber Gold.

– Tego, co się działo przed notatką, po przeczytaniu tej notatki oraz tego, co się działo później – wskazała przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann.

Słynna już notatka Krzysztofa Bondaryka miała trafić do sześciu najważniejszych osób w państwie, w tym właśnie do premiera, którego kancelarią przez lata kierował Tomasz Arabski.

– Dlaczego od razu nie zadzwonił pan do premiera Donalda Tuska z prośbą o spotkanie, aby przekazać informację na temat gigantycznego problemu sygnalizowanego przez ABW? – pytano świadka. 

– Nie pamiętam okoliczności, w których zapoznałem premiera z informacjami zawartymi w tej notatce – mówił Tomasz Arabski.

Były szef kancelarii premiera cztery miesiące po tym, jak zapoznał się z treścią dokumentu, stworzył własną notatkę. To w niej sejmowi śledczy szukali odpowiedzi na pytanie o okoliczności, w jakich premier Donald Tusk dowiedział się o sprawie Amber Gold. Bezskutecznie, bo tym razem Tomasz Arabski kwestionował, że mógł taką notatkę stworzyć.

– Nie pamiętam tej notatki i do tej pory jestem przekonany, że jej nie sporządzałem – podkreślił Tomasz Arabski.

Dziś komisja śledcza kontynuuje prace. Zeznania złoży b. dyrektor departamentu produktów w Amber Gold Małgorzata Kin-Kaczmarek. Po niej przed komisją stanie b. naczelnik wydziału Departamentu Kontroli Skarbowej Ministerstwa Finansów Jacek Góra.

TV Trwam News/RIRM

drukuj