fot. flickr.com

Kolejne zagraniczne banki grożą Polsce pozwami

Zagraniczne banki zapowiadają, że przyjęcie ustawy dot. kredytów walutowych w obecnym brzmieniu będzie skutkowało podjęciem przez nie kroków prawnych.

Commerzbank, General Electric i Raiffeisen wysłały swoje uwagi dotyczące projektu do prezydenta Andrzeja Dudy, premier Ewy Kopacz oraz marszałków Sejmu i Senatu. Banki wskazują, że ustawa łamie prawo międzynarodowe, w związku z tym nie wykluczają nawet skierowania sprawy do Trybunału Arbitrażowego.

Celem uchwalonej niedawno przez Sejm ustawy jest umożliwienie restrukturyzacji części walutowych kredytów hipotecznych. 90 proc. kosztów operacji poniosłyby banki.

Związek Banków Polskich także chce zmiany tego zapisu. W pierwotnej wersji projektu ustawy autorstwa PO, koszt miał być dzielony pomiędzy bank i kredytobiorcę. Sejm przyjął jednak poprawkę Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Poseł Maria Zuba z sejmowej Komisji Finansów Publicznych zauważa, że banki chcą zachować swój status quo. Państwo natomiast musi myśleć o obywatelach.

– Na ten moment nie przesądzałabym, jaka będzie sytuacja. Uważam, że nie należy się z tego wycofywać. Trzeba podejmować te kroki, ponieważ jest to również informacja na przyszłość, dana na rynek finansowy, bankowy, że tutaj nie można polskiego obywatela oszukiwać i proponować mu nieludzkich warunków kredytowania, że obywatel Polski jest takim samym obywatelem i partnerem dla banku, jak obywatel Francji czy Niemiec. Jak na razie to frankowicze nie zostali potraktowani poprzez te umowy w sposób uczciwy – mówi Maria Zuba.

Resort finansów wyliczył, że wejście w życie ustawy w obecnym kształcie mogłoby skutkować uszczupleniem budżetu państwa o 3,5 mld zł. Według KNF banki straciłyby ok. 22 mld zł.

Obecnie ustawa jest w Senacie; w czwartek  ma się nią zająć senacka komisja finansów. Izba pochyli się nad projektem na początku września.

RIRM

drukuj