fot. PAP/Tomasz Gzell

Kolejne rozmowy przedstawicieli rządu z protestującymi nauczycielami nie przyniosły przełomu

Wciąż nie ma porozumienia rządu z nauczycielami. Na dzisiejszych rozmowach w Radzie Dialogu Społecznego padły nowe propozycje, i ze strony związkowców, i ze strony wicepremier ds. społecznych Beaty Szydło.

– Spotkaliśmy się dzisiaj z przedstawicielami central związkowych i usłyszeliśmy, że propozycja związków ma dwa punkty. Pierwszy punkt dotyczy zaproszenia mediatorów do dalszych rozmów, drugi punkt dotyczy wzrostu wynagrodzeń – podkreślił Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera.

– Centrale związkowe oczekiwały 30-procentowego wzrostu wynagrodzeń. Mówimy oczywiście o uśrednionych wzrostach. Następnie ta propozycja zmieniła się, że 30 proc. w tym samym 2019 roku miało być podzielone na dwie transze po 15 proc. Dziś usłyszeliśmy, że te same 30 proc. ma być podzielone na kolejne trzy transze, czyli jeszcze październik, listopad, grudzień po 5 proc. Natomiast cały czas 30 proc. pozostaje niezmienne – dodał.

– Przygotowaliśmy nową propozycję dla związków zawodowych. Ta propozycja to jest rozpoczęcie znaczącego wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli, który rozpocząłby się od przyszłego roku, od września, czyli od nowego roku szkolnego. W 2020 roku we wrześniu – podam przykład, ponieważ mamy jeżeli chodzi o nauczycieli różne stopnie zawodowe. Więc średnio dla nauczyciela dyplomowanego 250 zł za zwiększenie o 90 minut pracy tygodniowo. I ten program podwyżek byłby rozłożony, jak zakładamy, w ciągu dwóch lub trzech lat – powiedziała wicepremier ds. społecznych Beata Szydło.

TV Trwam News/RIRM

drukuj