PAP/Jacek Turczyk

Kolejne przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Amber Gold

Sejmowa komisja śledcza do spraw Amber Gold przesłuchała kolejnego byłego funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak zeznał, nie miał żadnej informacji na temat piramidy finansowej. Były jednak przesłanki, aby zablokować środki przepływające przez spółki związane z Amber Gold.

7 lat temu były funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został oddelegowany do pracy w Departamencie Informacji Finansowej w Ministerstwie Finansów.

– Do obowiązków tego departamentu należała, tak jak w ustawie o praniu pieniędzy jest wskazane, analiza informacji mogących wskazywać na pranie pieniędzy – powiedział były funkcjonariusz ABW.

Był on wicedyrektorem w departamencie, nie miał jednak żadnej wiedzy na temat transakcji przeprowadzanych przez Amber Gold.

– Nie mam takiej wiedzy i nie miałem w trakcie mojej pracy w Ministerstwie Finansów – stwierdził były pracownik ABW.

Jak dodał, nie wie także, czy ktokolwiek w departamencie zajmował się tą sprawą. Dziś jednak wie, że były pewne przesłanki do zablokowania środków z Amber Gold.

 – Według mojej wiedzy były przesłanki do blokady tych środków. Prokuratura posiadając tę wiedzę, mogła wystąpić, z uwagi na toczące się śledztwo, w ramach tego do GIFu. GIF z automatu dokonałby analizy we wszystkich bankach, instytucjach finansowych. Przeprowadziłby analizę kont, transferu, przepływów i na podstawie tego dokonał stosownej blokady – zaznaczył były funkcjonariusz ABW.

 

Świadek zeznał, że w trakcie pracy w Ministerstwie Finansów nie rozmawiał z szefem ABW na temat piramidy finansowej.

Video:

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj