fot. PAP/Maciej Kulczyński

Kolejne przesłuchania przed komisją weryfikacyjną

Komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji przesłuchiwała dziś świadków we Wrocławiu. To tam w aresztach przebywa trójka podejrzanych o nielegalne przejmowanie nieruchomości: dwóch kuratorów spadkobierców oraz adwokat – wszyscy pracujący dla handlarza roszczeń Macieja Marcinkowskiego, który także siedzi w areszcie. Ma on zeznawać w najbliższy czwartek.

Na ten dzień wezwanie otrzymała także Hanna Gronkiewicz Waltz – prezydent stolicy. Wiceszefowa Platformy Obywatelskiej wydała już prywatnie orzeczenie o niekonstytucyjności komisji weryfikacyjnej, dlatego nie zamierza się przed nią stawić.

W maju CBA zatrzymała osiem osób w śledztwie dotyczącym warszawskich reprywatyzacji. Postawiono im zarzuty oszustwa znacznej wartości, za co grozi nawet 10 lat więzienia. Dziś komisja weryfikacyjna udała się do wrocławskiego aresztu, aby przesłuchać trójkę podejrzanych – zamieszanych w reprywatyzację budynku przy Twardej 8 i 10, w tym Grażynę K-B. 

– Pani Grażyna K-B. w sprawie Twardej 8 i 10 ma postawione zarzuty przez prokuraturę w związku z tym, jak wykonywała funkcję kuratora spadku. Powołując się na prowadzone przeciwko niej postępowanie karne – odmówiła składania zeznań przed komisją – mówił Sebastian Kaleta z Komisji Weryfikacyjnej.

Kolejna dwójka, którą zajęła się komisja weryfikacyjna to adwokat Andrzej M. To on przejął za rażąco zaniżoną cenę prawa i roszczenia do nieruchomości. Miał tego dokonać na rzecz reprezentowanych przez niego spadkobierców, a faktycznie na rzecz handlarza roszczeń Macieja M. oraz jego syna Maksymiliana. Drugim przesłuchiwanym jest adwokat Tomasz Ż. Zeznania składali w sposób niejawny. Czy będą one tak samo wstrząsające jak wczorajsze oświadczenia byłych urzędników warszawskiego ratusza? Krzysztof  Śledziewski ujawnił, że urzędnicy podlegali presji szybkiej reprywatyzacji ze strony przełożonych.

– Nasi przełożeni mówili, że „góra” chce od nas 300 decyzji rocznie (…). „Góra” to znaczy prezydent bądź zastępca. Przynajmniej w ocenie szeregowego pracownika „górą” jest prezydent bądź zastępca prezydenta miasta – powiedział Krzysztof Śledziewski.

Świadek zeznał, że prezydent zażądała kopii dokumentacji w sprawie nieruchomości przy ul. Noakowskiego, która dotyczy jej rodziny. Miała także osobiście ingerować w decyzje, np. co do nieruchomości przy ul. Twardej, Okopowej i al. Solidarności.

– Tam była wydana decyzja odmowna przez biuro. Ówczesny zastępca dyrektora miał być wezwany do pani prezydent, żądała ona zreferowania sprawy i na koniec powiedziała – tu cytuję, to są słowa, które usłyszałem od pani Gertrudy Jakubczyk-Furman – „zawiodłam się na panu, panie dyrektorze” i nakazała podjąć czynności w kierunku zmiany tej decyzji –  wskazał Krzysztof Śledziewski.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce jednak stawić się przed komisją, ponieważ uważa, że jest niekonstytucyjna.

– To jest kpina z obywateli. My działamy w imieniu państwa. Uważam, że te wyjaśnienia nie należą się nam jako osobom personalnym z imienia i nazwiska, ale przede wszystkim obywatelom, w imieniu których pani prezydent dysponowała potężnym majątkiem. Pani prezydent ucieka przed złożeniem tych zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej – zaznaczył Patryk Jaki, szef Komisji Weryfikacyjnej.

W oskarżeniach wobec komisji mającej wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną poseł PO Sławomir Neumann posuwa się znacznie dalej.

– Hanna Gronkiewicz-Waltz stanie przed każdym konstytucyjnym organem, to co powiedziała: przed prokuratorem, przed każdą komisją śledczą.  Ta komisja jest niekonstytucyjna. Jest komisją na wzór komisji bolszewickich, które powstawały w Polsce po 1945r – mówił poseł Platformy.

Mimo to, Platforma Obywatelska delegowała swego przedstawiciela do komisji Roberta Kropiwnickiego.

– Brać udział należy z tego względu, że wybrał mnie Sejm – powiedział Robert Kropiwnicki.

Członek komisji ds. reprywatyzacji poseł Paweł Lisiecki apeluje do szefa Platformy, aby zdyscyplinował Hannę Gronkiewicz-Waltz.

– Platforma Obywatelska desygnuje swojego członka do komisji weryfikacyjnej, Ratusz przesyła dokumenty dla komisji weryfikacyjnej, a z drugiej strony pani prezydent uchyla się od tego, aby stanąć przed komisją, stąd nasz apel do pana Grzegorza Schetyny, by nakłonił panią Gronkiewicz-Waltz do stanięcia przed komisją – podkreślił Paweł Lisiecki, członek komisji weryfikacyjnej.

Hanna Gronkiewicz-Waltz ma zeznawać przed komisją w czwartek. Wtedy także pojawi się Maciej Marcinkowski – doprowadzony z aresztu. Jego przesłuchanie będzie wyłączone z jawności.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj