fot. PAP/Rafał Guz

Kolejne posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold

Kontynuacja wyboru doradców, zapoznanie się z wnioskami dowodowymi oraz omówienie ustaleń z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku – to główne tematy, którymi zajmie się w środę komisja śledcza ds. Amber Gold – powiedziała szefowa komisji Małgorzata Wassermann.

Środowe posiedzenie sejmowej komisji śledczej będzie niejawne.

„Będziemy kontynuowali powoływanie doradców komisji, co jest procedurą złożoną. Pozostała kwestia jednego z doradców, którego osobę komisja musi jeszcze przegłosować” – wskazała Małgorzata Wassermann.

Chodzi o eksperta zgłoszonego z opóźnieniem przez Pawła Grabowskigo z klubu Kukiz’15.

Jak dodała szefowa komisji, na środowe posiedzenie zostali zaproszeni „ci doradcy, którzy zostali już ustanowieni”. Łącznie ma ich być 11.

„Będziemy zwracać się o uruchomienie wobec nich procedury dostępu do informacji niejawnych” – zapowiedziała poseł.

Kolejnym punktem posiedzenie ma być rozpatrzenie wniosków dowodowych.

„Mając już pewien materiał dowodowy, wiemy o co się dalej zwracać – o jakie dokumenty i do jakich instytucji. Mając już pewien zasób informacji jesteśmy w stanie występować o kolejne materiały” – zaznaczyła Małgorzata Wasserman.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości poinformowała, że do komisji wpłynęła już część materiału dowodowego, o który wnosiła komisja.

„Wpłynęła już pewna część materiałów z prokuratury, ministerstwa sprawiedliwości, finansów, infrastruktury, z NBP, KNF oraz UOKiK. Będziemy ponadto omawiali kwestie ustaleń z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku” – dodała szefowa komisji.

Spotkanie to odbyło się przed dwoma tygodniami i miało m.in. dotyczyć omówienia postępowania prowadzonego w sprawie Amber Gold.

Powołana w lipcu tego roku komisja śledcza ma zbadać i ocenić prawidłowość oraz legalność działań podejmowanych wobec Amber Gold przez: rząd, w szczególności ministrów finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych.

Zbadać ma też działania, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja śledcza ma także sprawdzić działania podejmowane ws. Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Amber Gold – firma powstała na początku 2009 r. – miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF złożyła doniesienie do prokuratury, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

W śledztwie, prowadzonym prokuraturę wspólnie z ABW przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

PAP/RIRM

drukuj