fot. flickr.com

Kolejne nagrania w aktach prokuratury

W aktach prokuratury dotyczących tzw. afery taśmowej jest jeszcze 14 kolejnych nagrań. Dziennik „Rzeczpospolita” informuje, że w tajnych aktach znajduje się rozmowa prezesów dwóch dużych banków, a także byłego senatora Platformy Obywatelskiej z szefem strategicznej spółki Skarbu Państwa.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, prowadząca śledztwo w tej sprawie, ma wkrótce udostępnić je podejrzanym i ich adwokatom.

Odbędzie się to w tajnej kancelarii, gdzie można tylko robić notatki. Część akt ujawnił biznesmen Zbigniew Stonoga  na portalu społecznościowym. W efekcie, do dymisji podali się skompromitowani członkowie rządu PO–PSL.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości od dawna domagają się powołania sejmowej komisji śledczej ws. afery taśmowej. Wczoraj odrzucono wniosek w tej sprawie.

Poseł Iwona Arent z PiS-u ma nadzieję, że po jesiennych wyborach parlamentarnych uda się jednak powołać taką komisję.

– Wyborcy zdecydują, na kogo oddadzą głos. Zmieni się władza i wtedy powołamy komisję śledczą. Nie będziemy szukać sprawców nagrań, tylko tych, którzy rzeczywiście źle państwem rządzili i którzy mówili o korupcyjnych propozycjach podczas tych nagranych rozmów. Myślę, że to jest najważniejsze, aby ścigani byli ci, którzy źle państwem rządzą, a nie ci, którzy śmieli nagrać te rozmowy – powiedziała Iwona Arent.

Sojusz Lewicy Demokratycznej zwrócił się dziś z apelem do prezydenta elekta Andrzeja Dudy, by ten nakłonił PiS do poparcia wniosku SLD o skrócenie kadencji Sejmu.

Politycy największej partii opozycyjnej wykluczają poparcie wniosku o samorozwiązanie Sejmu, ponieważ do wyborów pozostało już tylko klika miesięcy.

RIRM

drukuj