fot. flickr

Kolejne ataki na Polskę za nowelizację ustawy o IPN

Nie ustają ataki na Polskę za nowelizację ustawy o IPN, a także wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium. Po skandalicznym klipie Fundacji Rudermana, na którym pojawiły się sformułowania „polski Holokaust”, do nagonki na Polskę dołączyły także zagraniczne media.

Amerykańska gazeta „The Washington Times” oskarża Polaków o udział w zagładzie Żydów. Nowelę ustawy o IPN nazywa kpiną z historii i milionów żydowskich ofiar Holokaustu. Artykuł opatrzono grafiką, na której umieszczono swastykę na polskiej fladze.

– Niemal wszystkie obozy zagłady w okupowanej Europie zostały zbudowane w Polsce. Nie było krematoriów i komór gazowych w okupowanej Francji, Belgii, Holandii, Grecji, Bułgarii, Luksemburgu, Norwegii, Danii, Czechosłowacji, ani w żadnym innym kraju podbitym przez niemieckich żołnierzy. […] Naziści wiedzieli, że Polacy od wieków są antysemitami. […] To doprowadziło Niemców do przekonania, że Polacy nie będą protestowali przeciwko zbudowaniu na ich ziemi obozów śmierci dla Żydów. […] Historia pokazała, że mieli rację – twierdził autor tekstu rabin Menachem Levin.

Tego typu wypowiedzi pokazują faktyczny brak wiedzy na temat historii II wojny światowej – podkreślił wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku prof. Grzegorz Berendt.

– Kompletnie nie ma wiedzy o tym, w jaki sposób niemiecka polityka była realizowana na terenie krajów podbitych niezależnie od regionu, bo to III Rzesza Niemiecka i jej przywódcy byli panami sytuacji – powiedział prof. Grzegorz Berendt.

Polskę atakuje także brytyjski „The Guardian”.

– Kiedy wpadniesz w dziurę, nie wzywaj buldożera – pouczała szefa polskiego rządu brytyjska gazeta.

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Monachium nazywa „haniebnym”. Powołuje się przy tym na opinię polskiego historyka prof. Jana Grabowskiego. Jednak – jak się okazuje – dziennik zmyślił liczbę Żydów wymordowanych rzekomo przez Polaków. Senator Jan Maria Jackowski mówi wprost – mamy tu do czynienia z czystą prowokacją.

– Ma ona służyć umacnianiu stereotypu >>antypolonizmu<< w przestrzeni medialnej i opinii światowej – zaznaczył Jan Maria Jackowski.

Noweli ustawy o IPN bronił w wywiadzie dla zagranicznego portalu Bloomberg premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu stwierdził, że międzynarodowe protesty wobec tej ustawy obnażają tylko narastającą falę „antypolonizmu”.

– Antypolonizm na całym świecie zyskuje na sile z powodu braku reakcji ze strony Polski i słabości tej reakcji przez ostatnie 10 lat – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Dlatego taka reakcja jest potrzebna m.in. ze strony polskiego MSZ czy Polskiej Fundacji Narodowej – powiedział poseł Paweł Grabowski z Kukiz’15. W tym kontekście – jak mówił – musimy zadać sobie kilka podstawowych pytań.

– Komu zależy na tym, żeby wojska amerykańskie opuściły terytorium Polski? Komu zależy na tym, żeby był Nord Stream 2? Komu zależy na tym, żeby Polska była słaba i widziana jako państwo niepoważne czy wręcz nawet antysemickie? – mówił Paweł Grabowski.

Oskarżanie Polski o Holokaust to próba skonfliktowania nas z kolejnymi krajami. Nie udało się z Brukselą, czas na Stany Zjednoczone – zaznaczyła prawnik Agnieszka Zdanowska.

– Ostatnio coraz częściej na forum UE mówi się o powołaniu wspólnego wojska europejskiego, co byłoby rzeczą absolutnie krytyczną. Być może są to te pierwsze kroki zmierzające do tego, żeby spróbować zmusić Polskę do wyjścia z NATO i wejścia w pakt europejski – zaznaczyła Agnieszka Zdanowska.

Dlatego tak ważna staje się teraz obrona prawdy historycznej na arenie międzynarodowej – mówił Paweł Rabiej z Nowoczesnej.

– Ta fala powrotu do tego tematu pokazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia edukacyjnie. Jak wielkie mamy obowiązki, jak wielkie mamy wyzwania tutaj, żeby innym narodom, innym krajom mówić o swojej historii – podkreślił Paweł Rabiej.

Jak pokazują ostatnie ataki na Polskę, nie będzie to łatwe zadanie dla polskich władz.

TV Trwam News/RIRM

drukuj