fot. PAP/EPA

Kolejna próba pokojowych rozmów w Mińsku

Kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz prezydenci Ukrainy, Rosji i Francji – Petro Poroszenko, Władimir Putin i Francois Hollande rozpoczęli w środę wieczorem w Mińsku rozmowy na temat Ukrainy. 

Spotkanie odbywa się dzień przed nieformalnym szczytem UE w Brukseli, którego tematem będzie także eskalacja konfliktu na Ukrainie. UE zagroziła Rosji zaostrzeniem sankcji gospodarczych, jeśli sytuacja się nie poprawi.

Angela Merkel podkreśliła jednak, że nie ma gwarancji, że obecne wysiłki dyplomatyczne przyniosą sukces. Bez konkretnych decyzji będzie to kolejny teatr polityczny i tylko pewna przerwa w działaniach – powiedział dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Same negocjacje zostały źle przygotowane przez Niemców i Francuzów. Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów prezydent Francji zadeklarował, że Francja nie życzy sobie Ukrainy w NATO, a kanclerz Niemiec zadeklarowała, że Niemcy nie będą dozbrajać Ukrainy. Pierwsze ustępstwa na rzecz Rosji uczyniono, zanim jeszcze rozpoczęto negocjacje, nie zmuszając Rosji do opłacenia tych ustępstw w jakikolwiek sposób – zauważył dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Obama zastrzegł, że jeśli dyplomacja zawiedzie, rozważy dostawy broni dla Kijowa, o które apelował Poroszenko. Merkel powtórzyła jednak swą negatywną opinię na temat dostaw broni dla Ukrainy.

Jeden z niemieckich dzienników, powołując się na szacunki wywiadu RFN, ocenił, że liczba zabitych żołnierzy i osób cywilnych na Ukrainie może wynosić nawet 50 tysięcy.

RIRM

drukuj