fot. PAP

Koalicji wyścig do Trybunału

Zmiany w OFE i błyskawiczny tryb procedowania grożą obaleniem ustaw na drodze sądowej i koniecznością zwrotu przejętych środków – uważa opozycja, wnosząc w Senacie o odrzucenie ustawy.

Wniosek ten koalicja wczoraj odrzuciła. Za przyjęciem ustawy bez poprawek głosowało 57 senatorów, 28 było przeciwnych, jeden wstrzymał się od głosu. Wcześniej Senat większością głosów odrzucił wniosek opozycji dotyczący odrzucenia ustawy w całości.

Ustawa o zmianach w OFE przyjęta przez Sejm zaledwie kilka dni temu, w ostatni piątek, jeszcze tego samego dnia trafiła do Senatu i została skierowana do komisji. We wtorek zapoznały się z nią w pierwszym czytaniu senackie komisje budżetu i finansów oraz rodziny, a dzień później przedłożono ją na posiedzeniu plenarnym izby w drugim czytaniu. Trzecie czytanie i głosowanie zaplanowano na godziny nocne.

– Przy tym tempie procedowania i jakości regulacji istnieje ryzyko, że ustawa zostanie podważona przez Trybunał Konstytucyjny lub Trybunał w Strasburgu i przejęte środki trzeba będzie oddać. A wtedy znajdziemy się nagle powyżej konstytucyjnego progu zadłużenia (60 proc. PKB), ponieważ, jak wynika ze strategii zarządzania długiem, rząd zamierza w międzyczasie zaciągnąć 150 mld zł nowych długów – komentuje senator Grzegorz Bierecki.

Koalicja popełniła, jego zdaniem, błąd, że nie poszła ścieżką węgierską, dając obywatelom pełne prawo wyboru między filarem budżetowym a kapitałowym. W rezultacie ludzie masowo przenieśli środki do budżetu, a Komisja Europejska nie znalazła podstaw do zaskarżenia tego rozwiązania.

O przyjęcie ustawy przez Senat bez poprawek wniósł sprawozdawca większości komisyjnej senator Mieczysław Augustyn. O odrzucenie ustawy wnioskował Henryk Cioch.

– Rząd i parlament powinny wycofać się z tej ustawy, która spowoduje przejęcie 2/3 zasobów emerytalnych – mówił Cioch. Przypomniał, że wątpliwości ekonomiczne i prawne wobec zmian w OFE zgłosiła Komisja Nadzoru Finansowego, a Rządowe Centrum Legislacyjne uznało, że godzą one w zasadę ochrony zaufania obywateli do państwa i prawo do zabezpieczenia emerytalnego. Swoją opinię wyraziło także kilkudziesięciu znanych prawników, według których ustawa jest wywłaszczeniem. Z kolei środowiska ekonomistów podniosły argument, że jej przyjęcie opóźni konieczną naprawę finansów publicznych.

Ustawa o zmianach w systemie emerytalnym zakłada, że od 3 lutego przyszłego roku 51,5 proc. aktywów OFE w postaci obligacji zostanie przesuniętych z OFE do ZUS. Obligacje będą umorzone, a w to miejsce wprowadzony zostanie odpowiedni zapis na subkontach w ZUS wyrażający obietnicę polityczną wypłaty w przyszłości świadczeń emerytalnych.

OFE nie będą mogły już więcej inwestować w obligacje. Ponadto na 10 lat przed emeryturą środki każdego z ubezpieczonych będą stopniowo transferowane z OFE do ZUS, zasilając subkonta (tzw. suwak bezpieczeństwa). Środki na subkontach będą waloryzowane wskaźnikiem wzrostu PKB i dziedziczone przez 3 lata od momentu pobrania pierwszego świadczenia przez ubezpieczonego. Wypłatą środków z obu filarów w postaci dożywotniej emerytury zajmie się ZUS.

Udział w OFE przestanie być obowiązkowy dla nowych ubezpieczonych. Pozostali ubezpieczeni będą mogli wybrać, czy chcą nadal wpłacać składki do obu filarów, czy tylko do ZUS przez złożenie w wybranym OFE stosownej deklaracji. Wybór domyślny będzie po stronie ZUS. Decyzję ubezpieczeni będą mogli zmieniać – okienka transferowe będą otwarte od 2016 r. przez pierwsze 4 miesiące roku.

Co do reszty środków, które pozostaną w OFE, w ustawie poluzowano zasady ich inwestowania: podniesiono limity inwestowania składek za granicą w krajach UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz OECD, zaprogramowano stopniowe znoszenie limitu inwestowania w akcje notowane na giełdzie (limit zniknie w 2018 r.). Zlikwidowano miernik efektywności inwestowania OFE, którym była minimalna stopa zwrotu. Ponadto obniżono nieco opłaty pobierane przez firmy zarządzające OFE i wprowadzono zakaz aktywnej reklamy.

Małgorzata Goss

drukuj