fot. PAP

Koalicja walczy o przetrwanie

To jest wewnętrzna walka o przetrwanie. Koalicjant chce pokazać, że wciąż ma silną pozycje – powiedziała poseł Beata Szydło, wiceprezes PiS. Odniosła się w ten sposób do wczorajszego spotkania liderów koalicji PO-PSL w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas spotkania koalicjantów ustalany był scenariusz na wypadek przyspieszonych wyborów.

Z kolei Janusz Piechociński mówił wcześniej, że będzie przekonywać koalicjanta do swoich rozwiązań w zakresie, m.in. obrotu ziemią rolną w Polsce, waloryzacji rent i emerytur oraz  finansowania inwestycji przez samorządy.

Prezes ludowców mógł również sondować swoje poparcie przed sobotnią Radą Naczelną.  Lider ludowców mówił o tym wczoraj po spotkaniuwładz partii.

Poseł Beata Szydło powiedziała, że PSL próbuje wykorzystać sytuacje i stawiać swoje warunki.

– PSL – mały klub, małe ugrupowanie walczące o przetrwanie próbuje pokazać, że ciągle jeszcze jest na scenie politycznej i próbuje szachować silniejszego partnera. Jest to też przede wszystkim wewnętrzna walka o przetrwanie Janusza Piechocińskiego, budowanie swej pozycji. (…) Piechociński na początku, kiedy przejmował zarządzanie PSL-em deklarował, że po roku podda się ocenie aparatu partyjnego, w tej chwili się z tego wycofał. Widać wyraźnie, że on także polubił władzę i nie chce, żeby ten aparat go oceniał, a z kolei jego poprzednik, Waldemar Pawlak próbuje wykorzystać tę sytuację załamania i wrócić do gry – zauważyła poseł Beata Szydło.

Przypomnijmy, że niedawno Waldemar Pawlak zwrócił się w Sejmie z wnioskiem o przerwę w obradach aby prokurator i premier mogli poinformować posłów czy są poważne zarzuty wobec posła Jana Burego z PSL-u.

Wielu komentatorów to wystąpienie odebrało jako wyzwanie rzucone obecnemu liderowi PSL Januszowi Piechocińskiemu.

RIRM

drukuj