fot. PAP

Koalicja obroniła ministra MSW i odrzuciła wniosek o wotum nieufności dla rządu

Posłowie koalicji PO-PSL odrzucili wniosek PiS o wotum nieufności dla rządu. Koalicja obroniła także skompromitowanego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Odwołania ministra domagało się PiS.

Sejm odrzucił wniosek PiS o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska. PiS zgłosił prof. Piotra Glińskiego jako kandydata na premiera. Za odwołaniem gabinetu Donalda Tuska zagłosowało 155 posłów, przeciw głosowało 236, 60 wstrzymało się od głosu, nie głosowało 9.

Indywidualne i grupowe interesy zwyciężyły nad interesem publicznym – powiedział prof. Piotr Gliński.

– Jeżeli tak ma wyglądać elita władzy, tak mają wyglądać nasi ministrowie, tak mają kupczyć naszym interesem, jeżeli styl sprawowania władzy za publiczne pieniądze ma tak wyglądać to ja się na to nie godzę. Jeżeli poproszono mnie o uczestnictwo w takiej istotnej misji konstytucyjnej, to zgodziłem się na to, żeby zaprotestować moralnie, ale także żeby pobudzić mechanizmy demokratyczne w Polsce, które powinny funkcjonować, być żywe i odpowiadać na zapotrzebowanie i interes społeczny – podkreślił prof. Piotr Gliński.

Koalicja obroniła także skompromitowanego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Odwołania ministra domagało się PiS.Posłowie prawicowej opozycji zarzucają szefowi MSW niekompetencję i kompromitację w związku z ujawnioną przez „Wprost” jego rozmową z prezesem NBP Markiem Belką.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział jeszcze przed głosowaniem, że w przyszłym tygodniu po raz kolejny trafi do Sejmu pakiet demokratyczny.

– Ja przypomnę, że w pakiecie demokratycznym obok przepisów odnoszących się do aktów demokracji bezpośredniej np. do wniosków obywatelskich o uchwalenie ustaw są także takie przepisy, które pozwolą premierowi, raz na miesiąc stanąć przed parlamentem i być na równi jeżeli chodzi o prawa na sali sejmowej z przywódcami partii opozycyjnych – mówił prezes Jarosław Kaczyński.

Wcześniej upadł w głosowaniu wniosek byłego szefa PSL Waldemara Pawlaka, który zaproponował, aby ogłosić przerwę w posiedzeniu Sejmu do 22 lipca. W tym czasie prokurator generalny oraz premier, mieliby przedstawić Sejmowi informację – czy są poważne zarzuty wobec posła Jan Burego.

Natomiast szef ludowców Janusz Piechociński złożył w Sejmie dwa wnioski – o informację rządu ws. przeszukania CBA w biurze posła, a także ws. zwołania w trybie pilnym posiedzenia sejmowej speckomisji.

Wczoraj CBA przeszukało biura czołowego polityka PSL-u w Rzeszowie, w ramach śledztwa dot. powoływania się na wpływy w resorcie infrastruktury, w zamian za korzyść majątkową lub osobistą.

Poseł Bury wielokrotnie był uważany za tego, który ma powiązania ze światem biznesu – przypomniał poseł Stanisław Piotrowicz.

– Pamiętam, że kiedyś w prasie lokalnej pojawiła się informacja, że w oświadczeniu majątkowym podał nieprawdę. Chodziło o potężne udziały w jednej z prywatnych firm. O tym pan poseł nie napisał. Zastanawiać może to, skąd tak potężny majątek? Myślę, że poseł, który utrzymuje się tylko z uposażenia parlamentarnego i z diety raczej nie ma takich możliwości, by zdobyć taką fortunę. Dziś widzimy, że są jakieś związki z prokuraturą. Z kolei również tam śledczy postanowili poszukiwać dowodów w sprawie. myślę, że może się to wiązać z pewną całość – powiedział Stanisław Piotrowicz.

W ramach śledztwa zarzuty powoływania się na wpływy w resorcie infrastruktury, w zamian za korzyść, przedstawiono dwóm biznesmenom z branży paliwowej z Leżajska.

Dziś Prokurator Generalny Andrzej Seremet zawiesił w czynnościach szefową rzeszowskiej Prokuratury Apelacyjnej Annę Habało.

RIRM

drukuj