fot. PAP/Radek Pietruszka

Koalicja Europejska zyskała poparcie największej frakcji w PE

Koalicja Europejska złożyła w PKW dokumenty rejestrujące komitet wyborczy. Opozycję mocno wspiera lider Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber. W sobotę poznamy odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości. W Jesionce koło Rzeszowa odbędzie się konwencja partii rządzącej.

Koalicja Europejska, w której skład wchodzi PO, PSL, SLD, Nowoczesna oraz Partia Zieloni, ma duży apetyt na wygraną w wyborach do europarlamentu. W piątek złożyła do PKW dokumenty rejestrujące komitet wyborczy.

Koalicja zyskała poparcie największej frakcji w PE, czyli Europejskiej Partii Ludowej. Wsparcia osobiście udzielił lider grupy Manfred Weber, który od czwartku gości w Warszawie.

– Cieszę się bardzo, że powstała w Polsce taka koalicja, ponieważ Polska nie może znajdować się gdzieś na tyłach Europy. Polska musi być zawsze na przedzie i siedzieć w pierwszym rzędzie. Nie wyobrażam sobie w przyszłości Europy bez Polski – mówił Manfred Weber.

Szef EPL i Grzegorz Schetyna liczą, że Europejska Partia Ludowa będzie największa siłą w PE po majowych wyborach. Przewodniczący PO zapowiada, że Koalicja Europejska odzyska pozycję Polski w UE.

– Czy będziemy mogli mówić o powrocie do tego europejskiego stołu, gdzie podejmowane są najważniejsze decyzje? Dzisiaj to jest nasze marzenie i polityczny plan – wskazał Grzegorz Schetyna.

Ten polityczny plan polega głównie na odsunięciu PiS od władzy, a planu dla Polski Koalicja Europejska nie przedstawia, bo – jak mówiła poseł PO Izabela Leszczyna – jest obawa, że parta rządząca może go ukraść i pomysły PO wprowadzić w życie. Brak programu nie przeszkadza też prezesowi PSL Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Jego zdaniem, dobry wynik Koalicji może mieć duży wpływ na to, co dzieje się w Europie i w Polsce.

– Polska jest tutaj (…) prekursorem i w awangardzie tego, co może się wydarzyć za chwilę w UE. Wtedy ta siła sprawcza, również naszego głosu jako Polski dzięki naszym formacjom politycznym, będzie dużo większa – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Koalicja Europejska będzie miała wpływ na to, co dzieje się w UE pod warunkiem, że Europejska Partia Ludowa będzie znaczącą siła w przyszłym PE. A to już nie jest takie pewne – część europosłów należących do EPL chce, aby fakcję opuścił węgierski Fidesz Viktora Orbana. Powodem jest kampania informacyjna węgierskiego rządu w sprawie migracji. Na bilbordach widnieją zdjęcia przewodniczącego KE Jeana Claude-Junckera oraz kontrowersyjnego amerykańskiego finansisty Georga Sorosa. Oskarżani są o działania na rzecz sprowadzania do Europy milionów imigrantów.

Kampania nie spodobała się Brukseli.

– Ta kampania zniekształca prawdę i stara się namalować mroczny obraz tajnego spisku, mającego rzekomo napędzać większą migrację do Europy – stwierdził Margaritis Schinas, rzecznik KE

Rzecznik KE dodał, że jeśli w kampanii zostanie zaatakowany którykolwiek członek KE, to będzie ona bronić swoich racji z jednakową siłą. Premier Węgier zapowiedział, że jeśli Fidesz będzie wyrzucony z frakcji, to rozpocznie rozmowy z Polską.

– Relacje środowiska PiS z panem premierem od lat są bardzo dobre. (…) Na pewno będziemy współpracować – podkreślił Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji.

Czy jest to możliwe i czy znajdzie się podstawa programowa, która połączy obie partie?

– Niewątpliwie są takie dwa aspekty, które mogą je połączyć. Pierwszy, to są chrześcijańskie korzenie i próba obrony przed zlaicyzowaną Europą wartości chrześcijańskich. Drugi, to sprawa migracji, gdzie obydwa kraje w sferze oficjalnej mówią jednym głosem – tłumaczyła dr Lucyna Kulińska, politolog.

Zasady współpracy w nowym PE będą jednym z tematów rozmów premiera Mateusza Morawieckiego z Viktorem Orbanem w przyszłym tygodniu podczas spotkania w Budapeszcie. Tymczasem do Sejmu wpłynął projekt ustawy ws. obsadzenia mandatów do PE. Chodzi o ustalenie, który z posłów w kadencji 2019-2024 obejmie 52. mandat w przypadku opuszczenia UE przez Wielką Brytanię. Jeżeli nie dojdzie do Brexitu, to dany poseł mandat straci.

TV Trwam News/RIRM

drukuj