fot. PAP

„Koalicja dewastuje polską kulturę i wartości”

Potwierdziły się nasze najczarniejsze scenariusze, koalicja PO-PSL dewastuje polską kulturę narodową i nasze wartości – mówili posłowie PiS po posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Członkowie komisji zajmowali się sprawą finansowania z budżetu państwa działań, które obrażają uczucia religijne lub znieważają przedmioty czci religijnej. Posłowie pytali przede wszystkim ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego o sprawę profanacji krzyża, do jakiej doszło w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.

Przypomnijmy, na jednej z wystaw wyświetlany był skandaliczny film Jacka Markiewicza „Adoracja”, gdzie nagi mężczyzna ocierał się genitaliami o  figurę Jezusa przybitego do Krzyża.

– Pan Minister na nasz wniosek przybył na posiedzenie. To co usłyszeliśmy niestety nas nie satysfakcjonuje. Pan minister powiedział wprost, że jest przeciwnikiem przejawów nacjonalizmu, faszyzmu, antysemityzmu, ale już antypatriotyzmu, antykatolicyzmu niekoniecznie. Bardzo dziwi nas tak różnica. Po tym posiedzeniu jesteśmy jeszcze bardziej zaniepokojeni niż przed. Potwierdziły się nasze najczarniejsze scenariusze. Koalicja PO-PSL tak naprawdę dewastuje polska kulturę narodową i nasze wartości. One są traktowane gorzej niż w czasach rządów postkomunistów  – powiedział pos. Jan Dziedziczak.

Poseł Anna Sobecka poddała podczas obrad pod rozwagę to czy słusznie CSW w którym pokazywana jest profanacja krzyża określane jest dziś jako Narodowe Centrum Kultury.

– To, co się tam wyprawia ani z kulturą, ani z narodem nie ma nic wspólnego. Bo czy tak można określić miejsce, w którym w tak perfidny sposób bezcześci się krzyż. Ten sam krzyż, na którym umarł Jezus Chrystus; ten sam krzyż, który był świadkiem chrztu Polski; ten sam krzyż, który towarzyszył nam na przestrzeni wieków. Ten krzyż został perfidnie zbezczeszczony. Przecież to, co pokazano w Centrum Sztuki Współczesnej, to był bezczelny gwałt – zaznaczała poseł Anna Sobecka.

Poseł Anna Sobecka przedstawiła także pomysł powołania w miejsce CSW muzeum Żołnierzy Wyklętych. Domagała się również zwolnienia dyrektora CSW Fabio Cavallucci-ego. Decyzją Bogdana Zdrojewskiego Cavalicci pozostanie na stanowisku do końca kadencji, która upływa pod koniec bieżącego roku. Jednocześnie w połowie roku Minister Kultury ma rozpisać konkurs na nowego szefa CSW.

Swoją decyzją minister kultury stanął po stronie bluźnierstwa – powiedział Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji, który złożył wcześniej doniesienie do prokuratury w sprawie profanacji.

– Tłumaczenie się kadencyjnością w przypadku takiego bluźnierstwa, tak ohydnego i zupełnie niewyobrażalnego, jest obrazem i świadectwem pana ministra. To jest jego dorobek, to jest jego zasługa i to jest jego wina. Ponosi pełną odpowiedzialność za podległą sobie placówkę, którą za nasze pieniądze utrzymuje w wysokiej gotowości, w renomowanym miejscu, po to, żeby dokonywano tam bluźnierstw przeciw Bogu za pieniądze Polaków. To jest skandal i myślę, że to jest delegacja oczywiście także do premiera Tuska, który powinien zrobić porządek na pokładzie, bo minister oczywiście uporczywie stawał po stronie tego bluźnierstwa – zaznaczył były wiceminister edukacji.

 

RIRM 

drukuj