fot. PAP/Marcin Bielecki

Kłamliwe oskarżenia Stanisława Gawłowskiego względem Dyrektora Radia Maryja

Stanisław Gawłowski, na którym ciążą poważne zarzuty prokuratorskie, przekonuje w mediach, że jego zatrzymanie to polityczna zemsta Prawa i Sprawiedliwości oraz o. Tadeusza Rydzyka. Były sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej oskarża też CBA o nielegalne przesłuchanie. Biuro odpowiada – to zwykłe pomówienia.

Stanisław Gawłowski trafił do aresztu w połowie kwietnia. Jest oskarżony m.in. o przyjęcie łapówki w wysokości co najmniej 175 tysięcy złotych; namawianie do korupcji; ujawnienie informacji niejawnych oraz plagiat. Po trzech miesiącach sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o przedłużenie aresztu i wypuścił Gawłowskiego na wolność po wpłacaniu przez niego pół miliona złotych poręczenia majątkowego. Po wyjściu na wolność były sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej oskarżył CBA o nielegalne przesłuchanie i próbę zmuszenia go do obciążenia swoich partyjnych kolegów.

Według Platformy doszło do złamania prawa, dlatego Andrzej Halicki skierował zawiadomienie do prokuratury.

– Po to osoba jest osadzona w areszcie, by nie mogła mataczyć, ale również żeby nie mogła być poddawana różnego rodzaju naciskom. Wizyty agentów CBA, nawet jeśli uzyskały zgodę prokuratury, nie powinny odbyć się bez udziału obrońcy – mówił poseł Andrzej Halicki.

Na informacje rozpowszechniane przez Gawłowskiego odpowiedziało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Uważa je za próbę świadomego pomówienia.

„Centralne Biuro Antykorupcyjne rozważa stosowne kroki prawne w związku z publicznym pomówieniem służby. Podejrzany o poważne przestępstwa korupcyjne poseł Stanisław G. i jego pełnomocnik formułują fikcyjne oskarżenia, niepoparte żadnymi dowodami” – podkreśliło CBA w specjalnym oświadczeniu.

Stanisław Gawłowski w medialnych wypowiedziach przekonuje, że zarzuty formułowane przez prokuraturę to polityczny atak ze strony Prawa i Sprawiedliwości. W brudnej politycznej grze posuwa się także do kłamliwych ataków na Dyrektora i założyciela Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka CSsR, oczerniając także księży biskupów. Insynuuje, że cała sprawa to zemsta za zablokowanie dotacji na poszukiwania wód geotermalnych w Toruniu.

– Usłyszałem od jednego z ważnych biskupów, dzisiaj kardynała, że będę tego żałował, że Rydzyk mi nie odpuści, że muszę działać zgodnie z prawem, on to rozumie, ale że będę tego żałował, bo on będzie się mścił na mnie – mówił Gawłowski w jednym z wywiadów.

Stanisław Gawłowski, gdy objął funkcje wiceministra środowiska dążył do zerwania umowy z fundacją Lux Veritatis na poszukiwanie wód geotermalnych w Toruniu. Ostatecznie dopiął swego. Jednak po latach okazało się, że jego decyzja była niezgodna z prawem.

TV Trwam News/RIRM

drukuj