fot. PAP/Tomasz Waszczuk

KG PSP: 35 interwencji na letnich obozach dla dzieci i młodzieży

35 razy interweniowali strażacy na letnich obozach dla dzieci i młodzieży, głównie harcerskich – poinformował w rozmowie z PAP komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski. Część interwencji dotyczyła ewakuacji prewencyjnej w związku ze złymi warunkami atmosferycznymi.

Komendant Główny PSP zaznaczył, że w czasie wakacji doszło do 11 ewakuacji letnich obozów dla dzieci i młodzieży, podczas których ewakuowano prawie pół tysiąca uczestników oraz kadry wychowawczej. Ewakuacje dotyczyły trudnych warunków atmosferycznych, głównie silnego wiatru oraz intensywnych opadów deszczu.

„19 zdarzeń dotyczyło natomiast usuwania gniazd os i szerszeni oraz uschniętych konarów drzew. 8 zdarzeń miało charakter miejscowych zagrożeń podczas sierpniowego zlotu harcerskiego na Wyspie Sobieszewskiej” – powiedział gen. brygadier Leszek Suski.

Dodał, że te interwencje dotyczyły m.in. usunięcia autobusu, który zepsuł się na prowadzącym na wyspę moście pontonowym oraz rozszczelnienia butli z gazem w harcerskiej kuchni.

Suski zaznaczył, że w tym roku strażacy przeprowadzili 1638 kontroli letnich obozów dla dzieci. Były one sprawdzane m.in. pod kątem bezpieczeństwa pożarowego, drzewostanu oraz możliwości wydzielenia miejsca na kuchnię i ognisko. Sprawdzano także, czy jest możliwość rozbicia namiotów w taki sposób, by nie znajdowały się bezpośrednio pod drzewami oraz nie utrudniały ewakuacji dzieci.

„Każdy z tych obozów został odwiedzony przez strażaka Państwowej Straży Pożarnej, który doradzał w rozlokowaniu namiotów. Oprócz tego dzieci zostały przeszkolone w ramach ewakuacji. Strażak przeprowadzał również zajęcia edukacyjne dla dzieci” – wymienił gen. brygadier Leszek Suski.

Nowe zasady i procedury wprowadzono po ubiegłorocznej tragedii w obozie harcerskim w Suszku w woj. pomorskim. W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. gwałtowne burze i wichury, które przeszły nad Pomorzem, zniszczyły obóz i odcięły go od świata. W wyniku nawałnicy zginęły dwie harcerki w wieku 13 i 14 lat. 38 innych uczestników obozu trafiło do szpitali z różnymi obrażeniami. W obozie przebywało 130 harcerzy z łódzkiego okręgu ZHR.

W połowie czerwca 2018 roku Państwowa Straż Pożarna, Policja oraz organizacje harcerskie podpisały protokół uzgodnień w zakresie wzmocnienia bezpieczeństwa na obozach harcerskich.

„Postanowiliśmy razem z harcerzami spróbować stworzyć mechanizm, który spowoduje, że te osoby będą bardziej bezpieczne. Nad tym mechanizmem pracowaliśmy przez kilka miesięcy” – mówi gen. brygadier Leszek Suski.

Komendant Główny PSP przypomniał, że w ramach poprawy bezpieczeństwa minister SWiA przydzielił odpowiednią częstotliwość radiową do komunikacji straży pożarnych z harcerzami. PSP wypożyczyło druhom na czas obozów ponad 300 radiotelefonów dla zapewnienia właściwej łączności radiowej.

„Ustaliliśmy również, że harcerze będą wyposażeni w telefony komórkowe trzech różnych sieci na wypadek, gdyby był problem z jedną siecią, zadziałałaby kolejna” – dodał gen. brygadier Leszek Suski.

Przypomniał także, że w ramach poprawy bezpieczeństwa w pobliżu obozowisk wyznaczono miejsca dodatkowego schronienia na wypadek ewakuacji, m.in. na terenie szkół lub jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych.

PAP/RIRM

drukuj