fot. Monika Bilska

KG PSP: 3 mln zł na obozy propagujące wiedzę o ochronie przeciwpożarowej

3 mln zł trafi w tym roku do organizatorów obozów młodzieżowych drużyn pożarniczych; pieniądze będą przekazywane po zaopiniowaniu przez komendantów wojewódzkich PSP – poinformował PAP komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski. Z dopłat ma skorzystać ponad 9 tys. dzieci.

Jak informuje komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, to pierwsza tak duża kwota na organizację obozów strażackich dla młodzieżowych drużyn pożarniczych. Dotychczas obozy te były finansowane z dotacji ministra spraw wewnętrznych i administracji, która w ostatnich latach wynosiła około 1,9 mln zł. W tym roku ponad milion złotych na ten cel przeznaczył dodatkowo komendant główny PSP.

„Zgodnie z ustawą o ochronie przeciwpożarowej 10 proc. składki ubezpieczeniowej od ognia przekazują straży pożarnej firmy ubezpieczeniowe. Środki te – od lipca 2017 roku – otrzymuje komendant główny PSP i rozdzielane są pół na pół dla PSP i OSP. Mogą być one wykorzystane m.in. na propagowanie bezpieczeństwa i w tym roku po raz pierwszy zdecydowałem się o przeznaczeniu z tej puli ponad miliona złotych” – powiedział PAP gen. brygadier Leszek Suski.

Dodał, że z dopłat skorzysta około 9 tys. dzieci, a pieniądze zostały już podzielone na wszystkie województwa.

Podczas obozów młodzieżowych drużyn pożarniczych uczestnicy poznają sprzęt pożarniczy i uczą się m.in. zasad gaszenia pożarów, rozwijania węży strażackich, zachowania zasad bezpieczeństwa, udzielania pomocy, elementów ratownictwa medycznego.

„Dzieci odgrywają bardzo ważna rolę, bo to one bardzo często pierwsze zauważają zagrożenie i alarmują dorosłych. Często, gdy rodzice są w stresie i nie pamiętają nawet numeru alarmowego 998 czy 112, to dzieci podpowiadają, gdzie zadzwonić. Zdarza się też, że dzieci pomagają nawet poszkodowanym w wypadkach samochodowym” – wyjaśnił Leszek Suski.

„Te środki na pewno nie będą środkami straconymi” – dodał.

Komendant główny PSP w rozmowie z PAP poinformował również o podpisaniu nowego „Protokołu uzgodnień w zakresie wzmocnienia bezpieczeństwa na obozach harcerskich pod namiotami”. Pierwsze takie porozumienie między organizacjami harcerskimi a służbami odległymi MSWiA zostało podpisane po tragedii na obozie harcerskim w Suszku.

W nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r. gwałtowne burze i wichury, które przeszły nad Pomorzem, zniszczyły obóz harcerski w Suszku i odcięły go od świata. W wyniku nawałnicy zginęły dwie harcerki w wieku 13 i 14 lat. 38 innych uczestników obozu trafiło do szpitali z obrażeniami. Na obozie przebywało 130 harcerzy z łódzkiego okręgu ZHR.

Celem porozumienia jest zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom obozów. Dotyczy działań podejmowanych przed rozpoczęciem obozów, w ich trakcie, a także procedury postępowania w razie zagrożenia życia i zdrowia uczestników. Dokument zawiera również zasady i procedury postępowania służb w związku z organizowaniem obozów harcerskich.

W tegorocznym porozumieniu doprecyzowano m.in., że organizatorzy obozu harcerskiego pod namiotami oprócz wymaganej zgody MEN muszą uzyskać zgodę wójta lub burmistrza gminy, w której rozbity jest obóz, oraz nadleśniczego. Dotychczas musieli mieć zgodę MEN i zgłaszali oni obóz tylko sołtysowi i leśniczemu.

Zmienione zostały również zasady organizacji obozów wędrownych.

„Chcieliśmy wiedzieć, jak taki obóz się przemieszcza, po to, żeby w razie zagrożenia wiedzieć, gdzie pojechać. Do tej pory nie wiedzieliśmy tego, bo obóz był zgłoszony, ale nie była znana trasa przemarszu oraz poszczególne przystanki na tej trasie” – mówił Leszek Suski.

Zsynchronizowana zostały również terminy odwiedzin poszczególnych służb, by odbywały się w możliwie jednakowym czasie.

Komenda Główna PSP podobnie jak w roku ubiegłym zaoferowała organizatorom obozów swoje środki łączności. Radiotelefony będą wypożyczane obozom, na których są problemy z łącznością komórkową. W ubiegłym roku na około 1,1 tys. obozów z radiotelefonów PSP skorzystało około 400.

Suski zapowiedział również, że wszystkie obozy będą skontrolowane przez straż pożarną. Strażacy prowadzą także szkolenia z ochrony przeciwpożarowej, ewakuacji i możliwością wystąpienia niebezpiecznych zjawisk pogodowych

„Oprócz tego zapraszamy do naszych jednostek ratowniczo-gaśniczych, gdzie harcerze otrzymują od nas informacje o zasadach bezpiecznego zachowania się, a także bezpiecznych miejsc schronienia w przypadku wystąpienia nawałnic. Takie miejsca są zlokalizowane najczęściej w strażnicach OSP i lokalnych świetlicach” – dodał komendant.

Z danych przekazanych przez PSP wynika, że w ubiegłym roku w obozach pod namiotami wzięło udział około 100 tys. harcerzy z różnych organizacji. Straż pożarna szacuje, że w tym roku będzie to co najmniej 80 tys. osób. Dokładne dane będą znane po zakończeniu sezonu letniego.

PAP/RIRM

drukuj