fot. twitter/William Ruto

Kenia: policja zabiła sprawcę ataku na dom wiceprezydenta

Kenijska policja poinformowała w niedzielę, że zabiła mężczyznę, który dzień wcześniej wtargnął na teren rezydencji wiceprezydenta Williama Ruto. Podczas trwającej ponad dobę akcji zginął ponadto jeden funkcjonariusz.

Początkowo policja informowała, że napastnik był uzbrojony w maczetę i ranił strażnika.

„Po wymianie strzałów sądziliśmy, że mamy do czynienia z więcej niż jednym napastnikiem, bo używał broni palnej różnego rodzaju. Kiedy go unieszkodliwiliśmy, odkryliśmy, że to był tylko jeden mężczyzna” – powiedział Wanyama Musiambo z regionalnego centrum koordynacji pracy sił bezpieczeństwa.

Jak dodał, nieuzbrojony początkowo napastnik zapewnił sobie dostęp do broni, włamując się do policyjnego magazynu na terenie rezydencji. Musiambo nie chciał wypowiadać się o motywach ataku ani ujawnić tożsamości sprawcy.

W chwili ataku Ruto i jego rodziny nie było w rezydencji w mieście Eldoret na zachodzie kraju. Dom jest chroniony przez elitarną paramilitarną jednostkę policji.

Agencje przypominają, że atak nastąpił na krótko przed wyborami w Kenii, gdzie 8 sierpnia będą wybierani prezydent, parlament i szefowie władz regionalnych. Obecny szef państwa Uhuru Kenyatta ubiega się o reelekcję wraz ze swym wiceprezydentem Ruto. Ich rywalami są kandydat opozycji Raila Odinga wraz z Kalonzo Musyoką.

Agencja AFP przypomina z kolei o najkrwawszej w historii niepodległej Kenii fali przemocy po wyborach w 2007 roku, których wyniki kontestowała opozycja, a USA i Unia Europejska skrytykowały. AFP przypomina, że zginęło wówczas 1100 osób, a regionem najbardziej dotkniętym przez akty przemocy była prowincja Rift Valley na zachodzie Kenii, gdzie leży Eldoret.

PAP/RIRM

drukuj