fot. flickr.com

KE wyda negatywną decyzję ws. ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej?

Bruksela ma zająć negatywne stanowisko ws. polskiej ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, komisja ma ogłosić decyzję w tej sprawnie w ciągu kilku tygodni.

Nowe przepisy zaczęły obowiązywać 1 września ub.r. Po dwóch tygodniach pobierania podatku Bruksela zablokowała tę możliwość. Według unijnych urzędników może to być wsparcie państwa dla części firm.

Polski rząd, wprowadzając podatek, chciał wyrównać tzw. grę rynkową między małymi sklepami a wielkimi sieciami, w większości z obcym kapitałem – wskazuje dr Marian Szołucha. Ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula dodaje, że Komisja Europejska kolejny raz stanęła w obronie interesów najbogatszych państw.

Szkoda, że Komisja interweniowała w taki, a nie inny sposób. Szkoda również, że nie rozumiała naszych racji i nie zwróciła uwagi na niezdrową konkurencję ze strony dużych firm, które wyniszczały mniejsze firmy. Mniejsi gracze to większa konkurencja i w rezultacie także zysk dla konsumenta, o którego państwo powinno dbać najbardziej, tym bardziej Unia Europejska. Szkoda, że Komisja Europejska nie przeczytała dokładnie pierwszych artykułów – od 3. do 6. – traktatu lizbońskiego, które mówią o tym, iż polityka fiskalna należy do wyłącznych kompetencji państw członkowskich. Przecież podatek od sprzedaży detalicznej to stricte obręb polityki fiskalnej – zwraca uwagę dr Marian Szołucha.

Z podatku zwolnione były obroty do 204 mln zł rocznie. Najwyższa stawka (1,4 proc.) dotyczyła sprzedaży powyżej 2 mld zł.

W projekcie budżetu na 2018 r. zapisano przychody z tytułu podatku, zawieszonego do końca tego roku, w wysokości 1,6 mld zł rocznie. Na razie nie wiadomo, czy rząd przygotował już inną wersję ustawy.

RIRM

drukuj