fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

KE przychyliła się do prośby polskiego rządu

Do 10 czerwca Polscy rolnicy będą mogli składać wnioski o dopłaty unijne. Komisja Europejska przychyliła się do prośby polskiego rządu o wydłużenie tego terminu o miesiąc. Pierwotny termin składania wniosków mija 10 maja. 

Za każdy dzień zwłoki rolnik musi płacić kary wynoszące 1 proc. dotacji. Teraz na ubieganie się o dotacje z Unii Europejskiej gospodarze mają miesiąc dłużej.

Poseł Robert Telus, wiceszef sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, podkreśla, że to dobra wiadomość dla rolników.

– My musimy jako strona polska, jako ministerstwo walczyć o to, żeby te wnioski mocno uprościć. Kiedy wnioski są bardzo trudne, rolnicy często mają problem. Dla zwykłego rolnika wypełnienie takiego wniosku jest bardzo trudne. Jeżeli rolnik nie wyrobi się w terminie, nie zrobi tego wniosku w terminie, bo musi korzystać z różnych usług doradczych (dlatego, bo wnioski są tak bardzo trudne), za każdy dzień wniosku złożonego po terminie, agencja odtrąca 1 proc. dopłat. Dlatego dzięki temu, że termin jest przedłużony, ci, którzy nie zdążą złożyć wniosku w pierwotnym terminie, unikną odtrącenia tego 1 proc. dopłat – wyjaśnia poseł.

Do ostatniej chwili trwały starania polskiego ministerstwa rolnictwa oraz europejskich organizacji zrzeszających związki rolnicze w tej sprawie. Rząd tłumaczył, że chce przesunięcia terminu składania wniosków, by dać rolnikom więcej czasu na przyswojenie nowych zasad i poprawne wypełnienie pism.

W tym roku na dopłaty dla wsi przewidziano 14 mld zł. Negatywna decyzja KE oznaczałaby, że część puli może przepaść.

RIRM

drukuj