fot. flickr.com

KE podnosi prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski

Komisja Europejska nieznacznie podnosi prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski. Produkt krajowy brutto wzrośnie w tym roku o 3,5 proc. i będzie rósł w tym samym tempie w przyszłym oraz w 2017 roku.

Według Komisji Europejskiej, w tym czasie ma rosnąć prywatna konsumpcja. Przyczynkiem do tego mają być rosnące płace oraz niskie stopy procentowe.

KE wskazuje na niepewność prognoz dla Polski. Zwraca uwagę, że została ona sporządzona przed jesiennymi wyborami. Autorzy prognozy zwracają uwagę na nowe inicjatywy gospodarcze, które mają zostać wkrótce wdrożone przez nowy rząd.

Janusz Szewczak, poseł elekt, mówi, że komisja mija się z prawdą twierdząc np., że wprowadzenie podatku od banków czy supermarketów zmieni coś w finansach publicznych.

– Większość tego typu obciążeń podatkowych istnieje już w krajach Unii Europejskiej, i to w krajach o liberalnej gospodarce – Wielka Brytania czy Niemcy, nie mówiąc już o Węgrzech. Pytaniem raczej jest, ile będzie strat i ile będzie tych min z opóźnionym zapłonem, jakichś trupów w szafie po dokonaniu audytu po ośmiu latach demolowania finansów publicznych przez PO i jej kolejnych ministrów finansów, po zadłużaniu naszego państwa ponad siły i możliwości –  podkreśla poseł Janusz Szewczak.

Komisja Europejska podniosła także prognozy wzrostu dla Unii Europejskiej i strefy euro. Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają rozwijać się w 2015 r.  w tempie 1,9 proc., a strefy euro 1,6 proc.

RIRM

drukuj