fot. twitter.com

KE oczekuje notyfikacji ustawy ws. cen energii

Komisja Europejska żąda, by Polska notyfikowała ustawę dotyczącą cen energii. Wątpliwości budzą rekompensaty dla dostawców prądu, które – w ocenie unijnych urzędników – mogą mieć charakter pomocy publicznej. Nie zgadza się z tym rząd i przekonuje, że prawo unijne nie zostało złamane.

Cała interwencja państwa w sprawie cen energii ma kosztować nawet 9 mld zł. Od początku jednak – z ust polityków opozycji – padał argument, że rekompensaty dla firm energetycznych mogą stać w sprzeczności z prawem europejskim.

Poseł Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej podkreślał, że rozwiązania proponowane przez PiS mają charakter doraźny.

– To jest tylko i wyłącznie sztuczny zabieg obliczony na taki krótkoterminowy efekt i może przez miesiąc, dwa PiS będzie mógł się jeszcze chwalić, że coś zablokował – mówił poseł PO.

Dziś PiS się chwali, choć na nowo odżyła dyskusja o tym, czy rekompensaty dla dostawców prądu nie są pomocą publiczną. Minister Krzysztof Tchórzewski – jeszcze w trakcie sejmowej debaty – mówił, że żaden przedsiębiorca, który sprzedaje energię nic nie zyskuje. Czas płynie, a wątpliwości wciąż nie zostały rozwiane.

– To nie jest żadna pomoc, to jest rodzaj rekompensaty dla firm, które w skutek przyjęcia ustawy przez parlament, będą miały mniejsze zyski – tak tłumaczył to szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk i podał przykład.

– Jeżeli mamy ulgi w zakupie biletów kolejowych, to za te ulgi spółce PKP z budżetu państwa są zwracane środki. W związku z tym tutaj mamy również podobną nieco sytuację – akcentował.

Rząd – według zapewnień Michała Dworczyka – posiada ekspertyzy, które wskazują jednoznacznie: prawo europejskie nie zostało złamane. Ale już Komicja Europejska tak pewna tego nie jest. I domaga się notyfikacji ustawy.

„Działamy na podstawie prawa europejskiego. Zgodnie z nim takie działania powinny być notyfikowane, aby Komisja mogła się im przyjrzeć. Tą kwestią zajmiemy się, gdy otrzymamy notyfikację” poinformowała Mina Andreewa, rzecznik Komisji Europejskiej.

A to może oznaczać poszerzenie sporu między polskim rządem i Komisją Europejską. Tym razem o ceny prądu. Dzisiaj politycy PiS są spokojni.

– Z tą sprawą rząd, gdyby pojawił się tego rodzaju problem, poradzi sobie bardzo dobrze – zapewniał Michał Dworczyk.

Pytanie tylko, co dalej? Komisja czeka, rząd żadnej notyfikacji wciąż nie zapowiedział.

TV Trwam News/RIRM

drukuj