fot. PAP/Jakub Kamiński

KE nie pomoże Polsce ws. rosyjskich zezwoleń transportowych

Komisja Europejska nie pomoże Polsce w sporze z Rosją dotyczącym zezwoleń transportowych. Problem poruszył wczoraj w Brukseli polski minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Podczas rozmowy unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc powiedziała, że niewiele może zrobić w tej sprawie.

Minister infrastruktury nie widzi z kolei potrzeby negocjowania ewentualnej umowy między Unią a Rosją. Chce jedynie, by Kreml przestrzegał zasad realizowania przewozów drogowych pomiędzy oboma krajami, które wynikają z porozumienia z 1996 r.

Tymczasem Rosjanie w grudniu ubiegłego roku wydali nowe przepisy, w których przewóz zamieniony na rzecz kraju trzeciego jest bardzo limitowany. Poseł Jerzy Polaczek z sejmowej Komisji Infrastruktury mówi, że te przepisy są nie do przyjęcia.

– Interpretacji tej umowy, która wynika z nowych przepisów Federacji Rosyjskiej, nie można zaakceptować dlatego, że w sposób drastyczny ogranicza przepływ towarów w relacjach międzynarodowych i stanowi zaprzeczenie tych regulacji zawartych w porozumieniu polsko-rosyjskim. Z drugiej strony, te stwierdzenia pani komisarz Bulc są bardzo umiarkowane, dlatego, że ta kwestia dotyczy przecież również problemów na granicy Polska – Rosja, państwa unijnego. To powinno być przedmiotem właściwych i adekwatnych zachowań instytucji europejskich, symetrycznych w stosunku do postępowania naszych partnerów handlowych, którzy nie stosują się do treści tych umów, których są sygnatariuszami – wskazuje poseł.

W środę podczas polskorosyjskich negocjacji nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie. Kierowcy rosyjscy i polscy mają czas na powrót do swoich krajów do 15 lutego.

W przyszłym tygodniu prawdopodobnie ma dojść do kolejnego spotkania ze stroną rosyjską.

RIRM

drukuj