KE chce, aby wszystkie kraje Unii przystąpiły do tzw. Konwencji Rady Europy

Komisja Europejska chce, aby wszystkie kraje wspólnoty przystąpiły do tzw. Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Konwencja pod płaszczykiem walki z przemocą wprowadza do krajowego prawa ideologię gender i uderza w rodzinę, tradycję oraz religię.

Ideologiczny dokument przyjęło do tej pory 12 państw UE, w tym w ubiegłym roku Polska. Kolejnych 13 państw podpisało ją, ale wciąż jeszcze nie ratyfikowało.

Mimo wielu głosów sprzeciwu rząd PO – PSL zgodził się na ratyfikację konwencji. Dziś UE proponuje przyjęcie przepisów we wszystkich krajach wspólnoty.

Prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista, podkreśla, że UE nie ma prawa narzucać krajom tego typu rozwiązań.

– W sprawach światopoglądowych państwa Unii Europejskiej zachowują suwerenność. To była nasza dobra wola i w każdej chwili możemy od tego odstąpić. Natomiast Unia Europejska jako całość – to wynika z Traktatu – nie ma kompetencji do włączania się – w imieniu wszystkich państw – w jakieś umowy, które wiązałyby w prawach obyczajowych wszystkie państwa członkowskie. To jest bezprawne – zaznacza poseł Krystyna Pawłowicz.

Wniosek KE o przyjęcie Konwencji Stambulskiej na poziomie UE trafi teraz do Rady UE i Parlamentu Europejskiego. Żeby UE mogła przystąpić do Konwencji, Rada UE musi się na to zgodzić kwalifikowaną większością głosów.

RIRM

drukuj