Każde cierpienie ma sens

Po spotkaniu Ojca Świętego z chorymi w Łagiewnikach

Madzia Buczek, założycielka pierwszego Podwórkowego Kółka Różańcowego Dzieci
powstałego przy Radiu Maryja:

Rola chorych, cierpiących ludzi w świecie jest ogromna. To właśnie chorzy
wspierają świat swoim cierpieniem, modlitwą złączoną z cierpieniami Pana
Jezusa i ofiarowaną
Bogu Ojcu. Cierpiąc, są szczególnie umiłowani i wybrani przez Boga, dlatego
ja również całym sercem dziękuję Bogu za łaskę cierpienia. Spotkanie z
Ojcem Świętym uważam za wielką i niezwykłą łaskę. Papież Benedykt XVI
pięknie mówił
do wszystkich ludzi chorych i cierpiących, ukazując sens cierpienia, które
niestety w dzisiejszym świecie jest odrzucane. Ludzie nie chcą cierpieć,
boją się cierpienia. Pragną być zdrowi, bogaci, a to przecież nie jest
cel i sens
życia. Najważniejsze jest to, by być jak najbliżej Boga, wtedy można być
człowiekiem najbardziej szczęśliwym.
Ojciec Święty podszedł do mnie. Powiedziałam do niego w języku niemieckim,
że witam go w naszej Ojczyźnie w imieniu wszystkich ludzi chorych, cierpiących;
że ofiarujemy wszystkie nasze cierpienia, modlitwy w intencji Ojca Świętego
i że go bardzo kochamy. Bardzo podziękował i zwrócił się do mnie słowami,
aby Bóg mi błogosławił. Jestem za to bardzo wdzięczna. Jest to dla mnie
ogromna
łaska, że tu, w tym szczególnym miejscu – w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia,
mogłam się spotkać z Papieżem. To jest już moje drugie spotkanie z Ojcem
Świętym. Pierwszy raz spotkałam się z Benedyktem XVI w Rzymie 3 maja.

Janina Malinowska, Kraków:
Spotkanie było wielkim przeżyciem, napełniło mnie nadzieją, dodało otuchy i
wiary, że to moje cierpienie, jakim naznaczył mnie Pan Bóg trzynaście lat
temu, ma sens. Zamiast prośby o uzdrowienie zaczęła powracać myśl prośby
o wytrwałość w tym cierpieniu, o zachowanie w tym cierpieniu zgodnie z wolą
Bożą.

Paweł Rozmus, Kraków:
Jest to wielkie przeżycie, zwłaszcza że jest to pierwsza pielgrzymka Piotra
Naszych Czasów. Mogliśmy zobaczyć go z bliska, poczuć jego charyzmę. Dziękujemy
Ojcu Świętemu za to, że się z nami spotkał. Nie podszedł do mnie, ale był
bardzo blisko.

not. MB

drukuj